Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia chińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia chińska. Pokaż wszystkie posty

30 sierpnia 2013

kurczak po chińsku - czas na zmiany... jemy zdrowo!

     Przyszedł czas na zmiany... Już jakiś czas temu wspominałam, że lodówkę opanowały warzywa, jogurty naturalne i jajka... Najwyższy czas pożegnać się z brzuszkiem i paroma kilogramami... Decyzja nie była łatwa, gdyż diet nienawidzę i już parę w swoim życiu stosowałam - z mniejszym lub większym sukcesem... Powód? Nie chodzi o kompleksy, czy obsesję chudości, uwielbiam siebie i to jak wyglądam ale rzeczywiście o kondycję i zdrowie można w końcu zadbać... No i samopoczucie... Endorfiny wytwarzające się podczas wysiłku robią swoje i dzień rzeczywiście wygląda lepiej...
     Jak mówiłam tak zrobiłam... Wraz z Amore zapisaliśmy się na portalu potreningu.pl i oddaliśmy w ręce fachowców. Dałam im miesiąc na próbę. Zadziałało. Rozpoczynam właśnie drugi miesiąc i mówię szczerze - widać różnicę, czuję się lepiej i odkrywam zdrowe przepisy... Na czym polega pomoc specjalistów z portalu? Ponieważ absolutnie nie znam się na właściwościach odżywczych to Pan dietetyk z portalu, ustala mi plan żywieniowy (po uprzednim "wywiadzie") i dopasowuje dietę do moich możliwości i oczekiwań. Werdykt: dieta 1200 kcal, 5 mniejszych posiłków w regularnych odstępach czasu oraz min 3 razy w tygodniu wysiłek...
     Na portalu znajduje się także bardzo dużo ciekawych artykułów, które pozwolą nam dbać o sylwetkę a stworzenie własnego profilu umożliwia śledzenie własnych wyników, rozmowę z dietetykiem i trenerem (można wykupić opcję z treningami).

     Tym samym chciałabym stworzyć nową kategorię na blogu i dzielić się z Wami smacznymi (!), sprawdzonymi i zdrowymi potrawami... Będzie ich sporo na blogu, gdyż nie gotuję ostatnio nic innego a przez ostatnie parę tygodni nazbierała się już niezła kolekcja... Ach, jeszcze jedno! W każdą niedzielę mamy dyspensę więc hulaj dusza... 


     Dzisiejszy przepis to kurczak po chińsku... Smaczny, zaskakująco dobry i oczywiście bardzo zdrowy... Porcja zawiera 273 kcal (18 g białka, 9g tłuszczu, 28g węglowodanów)

Przy okazji polecam także stronę http://kalkulatorkalorii.net/ - znajdziecie tam wiele ciekawych porównań oraz kalkulator kalorii. 


Składniki:
  • 70 g piersi z kurczaka bez skóry
  • 70 g marchewki
  • 35 g kapusty białej
  • 30 g papryki czerwonej
  • 13 g pora
  • 30 g białego ryżu parabolicznego
  • 55 g pomidorów
  • 9 g oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżeczki przyprawy pięć smaków
  • 1 mały ząbek czosnku
  • sól, pieprz do smaku




     Jak widzicie, wszystko trzeba starannie odważyć zatem przyda się dobra waga kuchenna. Portal potreninu.pl jest o tyle wygodny, że pozwala łączyć moją dietę z dietą Bartka. Tym sposobem dietetyk przygotowuje bardzo podobne przepisy (a czasami i takie same) dla naszej dwójki, tak aby łatwiej było przygotowywać posiłki. Dodatkowo, dostępna jest opcja listy zakupów w pdf oraz menu, zatem wszystko mam zapisane i podliczone przez dietetyka. Nie, to nie jest reklama, portal zrobił na mnie duże wrażenie więc dzielę się spostrzeżeniami. 

Przygotowanie:

     Mięso pokroić na małe kawałki, skropić oliwą z oliwek, przyprawić przyprawą 5 smaków. Pora pokroić w krążki, marchew, paprykę i pomidora w podłużne paski. Kapustę bardzo cienko poszatkować. Pokrojone warzywa wrzucić na patelnię z minimalną ilością tłuszczu i podsmażyć, od czasu do czasu mieszając. Po ok 5 minutach dodać mięso, podsmażyć przez kolejne 5 minut. Dodać niewielką ilość wody i całość dusić pod przykryciem przez ok 20 min. Na koniec dodać rozgnieciony czosnek, przyprawić solą i pieprzem do smaku. Podajemy z ugotowanym ryżem.


Przepis pochodzi z portalu potreningu.pl.






7 czerwca 2013

Pierś z kaczki w sosie pomarańczowym



     Ostatnio długo mnie nie było... Choć nie znaczy to, że nic nie robiłam... Byłam 2 razy w Polsce na castingu do Masterchefa, pochłonęła mnie praca i jakoś tak weny do garów zabrakło... Dodatkowo napisało się parę nowych artykułów do Polska Gotuje.pl oraz Naszego Expressu... Zaraz znów Was zostawię na parę tygodni... Urlop na Mazurach zbliża się wielkimi krokami i nie zamierzam zabierać ze sobą laptopa... Co nie znaczy, że nie przywiozę nowych inspiracji...

     Tymczasem dziś zapraszam na kaczkę... To chyba moje ulubione mięso... Dziś proponuję podać pierś z kaczki na różowo, koniecznie z chrupiącą skórką... Do tego sos pomarańczowy z dymką i chińskim winem ryżowym... Przysięgam... Mogłabym jeść ją codziennie...

Składniki:
  • 2 piersi z kaczki (ze skórą)
  • 2 łyżeczki jasnego sosu sojowego
  • 1 dymka
  • 7 łyżeczek chińskiego wina ryżowego
  • 2 łyżeczki brązowego cukru
  • 2 pomarańcze
  • świeża pietruszka
  • sól, pieprz do smaku 




     Skórę na mięsie nacinamy ostrym nożem tworząc kratkę. Mięso przyprawiamy solą i pieprzem z obu stron i polewamy sosem sojowym. Dobrze wklepujemy. Nagrzewamy piekarnik do 200 st. C. Patelnię rozgrzewamy i smażymy mięso (bez oleju), najpierw 8 min od strony skóry, później 1 min z drugiej strony, Mięso przekładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy w nagrzanym piekarniku ok 5-6 min. Wyciągamy, przykrywamy folią aluminiową i w tym czasie zajmujemy się sosem (mięso musi odpocząć parę minut aby soki równomiernie się po nim rozeszły i stało się miękkie).  
     Na tej samej patelni (można ewentualnie odlać wytopiony tłuszcz) podsmażamy dymkę. Dodajemy brązowy cukier, wino ryżowe i pietruszkę. Z pomarańczy wycinamy segmenty i wraz z sokiem dodajemy do sosu. Doprawiamy do smaku i podajemy z mięsem. 


16 maja 2013

Łosoś w nori gotowany na parze po azjatycku...

     Przepis ten zdecydowanie należy do czołówki moich ulubionych... Kto raz spróbuje na pewno wróci po te smaki... Sos lekko słony, z nutką wina ryżowego i imbiru pasuje tu idealnie... Do tego delikatnie słone nori i rozpływająca się w ustach ryba... Niebo...
     Bardzo podobny przepis podawałam już wcześniej (tutaj), tym razem lekko go zmodyfikowałam: dla złagodzenia słoności, do sosu dodałam miodu, rybę otuliłam w wodorosty a całość posypałam prażonym sezamem... Proponuję także do gotowania na parze dodać szparagi lub kapustę pekińską - powstanie wtedy bardzo aromatyczna surówka na ciepło (ja tak właśnie podałam to danie na castingu do Masterchefa).
 
Składniki:
  • filet z łososia bez skóry (można wykorzystać także białą rybę)
  • płat wodorostów nori (tych od sushi)
  • prażony sezam
  • świeży imbir
  • pęczek szczypiorku
Sos:
  • 100 ml jasnego sosu sojowego (kikoman)
  • 100 ml chińskiego wina ryżowego (lub sherry)
  • 2 łyżki sosu ostrygowego
  • 1 łyżka oleju
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka miodu
 
 
 
 
     Przygotowyjemy sos: w osobnej miseczce mieszamy wszystkie składniki i odstawiamy na bok. Imbir obieramy ze skórki i razem ze szczypiorkiem kroimy na cienkie paseczki. Dodajemy do sosu.
     Łososia kroimy na małe prostokąty (takie na 2 kęsy) a wodorosty nori na cienkie paski, którymi owijamy rybę.
     W garnku gotujemy wodę i do naczynia do gotowania na parze (polecam sitko bambusowe) wkładamy talerz z łososiem. Zalewamy sosem z warzymi i gotujemy ok 15 min.
     Rybę wykładamy na talerz, posypujemy sezamem i wylewamy sos. Podajemy z gotowanym lub smażonym ryżem, warzywami z gotowania a także z sake :)
 
 

21 marca 2013

wieprzowe pierożki gyoza z sosem sezamowo - sojowym z nutką chilli

    
     Panie, Panowie... Kuchnia japońska, za sprawą artykułów, które od paru tygodni piszę, na dobre zadomowiła się w moim menu... W dzisiejszej publikacji "Japonia na talerzu: azjatyckie pierożki gyoza" zachęcam do ulepienia własnych pierożków... wychodzą pyszne... lekko pikantne, chrupiące z jednej strony i miękkie z drugiej... To za sprawą metody smażenia na parze - którą także opisuję w dzisiejszym artykule... Poczytajcie i koniecznie ulepcie swoje gyoza!
    
     Zazwyczaj ciasto na pierogi ugniatam i robię sama - tym razem, w ramach eksperymentu, w chińskiem supermarkecie zakupiłam gotowe ciasto gyoza (wyglądało tak) - i nie zawiodłam się... Jeśli zatem nie macie czasu i ochoty - proponuję to szybkie rozwiązanie. Myślę, że gotowe ciasto wonton także by się nadało...
     Jeżeli zostanie Wam farszu - jak to się stało w moim przypadku, proponuję kupić ciasto do sajgonek i przystawka gotowa... Można je podawać z dokładnie takim samym sosem jak gyoza. O sajgonkach więcej pisałam tutaj.

Składniki:
ciasto, ok 40 szt (podaję przepis - choć ja poszłam na łatwiznę i kupiłam gotowe - dostępne także w lepszych supermarketach lub Kuchniach Świata):
  • 2 szklanki pszennej mąki
  • pół szklanki wrzątku
  • 1/4 łyżeczki soli
nadzienie:
  • 300 g wieprzowego mięsa mielonego
  • 2 garście posiekanej kapusty pekińskiej
  • pół pęczka posiekanego szczypiorku
  • garść kiełków sojowych
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka jasnej pasty miso
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego i jasnego sosu sojowego
  • 1/2 łyżeczki sosu rybnego
  • 1 ząbek czosnku
  • odrobina czerwonej papryczki chilli
  • kawałek startego, świeżego korzenia imbiru
  • sól i cukier do smaku
sos:
  • 6 łyżeczek jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 2 łyżeczki octu ryżowego
  • posiekany kawałek papryczki chilli


smażenie na parze

     Ciasto zagniatamy i odstawiamy na 1 godz. do lodówki. Wałkujemy na bardzo cienko (podsypując blat mąką) i wycinamy kółka. Składniki farszu mieszamy ze sobą, doprawiamy delikatnie solą i cukrem. Formujemy pierożki z farszem (dokładnie tak jak polskie pierogi) - pamiętając by na końcu zrobić charakterystyczną falbankę na brzegach.
     Pierożki smażymy na parze (sposób wykonania w artykule), w głębokim oleju lub gotujemy na parze i podajemy z sosem.

18 października 2012

chiński makaron chow mein z jajkiem, krewetkami i kurczakiem

Już parę razy pisałam o radości, jaka mi towarzyszy podczas wizyty w chińskim supermarkecie... za każdym razem, gdy zabieram się za nowy, chiński przepis, z niecierpliwością wyczekuję efektu finalnego... tak też było tym razem... 10-15 min spędzone w kuchni, piękny zapach, cudowny wygląd potrawy i smak, który uwielbiam! I pomyśleć, że książkę, która tak mnie inspiruje, kupiłam kiedyś na wyprzedaży za 2 funty (Chinese, the essence of Asian cooking, Linda Doeser).
 
Makaron chow mein można zrobić ze wszystkim co się ma w lodówce... Warzywa, drób, ryba - ja dodałam także jajko... do tego pyszny sos, chwila smażenia na woku i gotowe!
 
 
 
 
 
Składniki:
  • 400 g chińskiego makaronu (czasami ma on nazwę chow mein),
  • 2 piersi z kurczaka
  • 200 g krewetek
  • warzywa wg własnego gustu: ja użyłam kiełków soi, papryki, poszatkowanej kapusty, marchewki (ale można też dodać brokuły, kalafior, seler naciowy, grzyby itp)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 jajka
  • 1 łyżka żółtej pasty z fasoli (yellow bean sauce; nie jestem pewna, czy w Polsce jest dostępna, można ją pominąć)
  • 3 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 łyżka jasnego, brązowego cukru
  • szczypiorek
  • czerwna papryczka chilli
  • olej
     
         
          Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu, odłożyć na później.
          Rozgrzać wok z olejem, dodać pokrojony czosnek oraz warzywa. Smażyć, aż warzywa staną się miękkie. Odłożyć na później.
          W tym samym woku przygotowujemy teraz sos: pastę z fasoli, sos sojowy, sos rybny, brązowy cukier mieszamy razem i chwilę gotujemy. Odstawiamy do miseczki.
          I ostatni krok: do woka wlewamy 1 łyżkę oleju i czekamy, aż się mocno nagrzeje. Dodajemy jajka (wcześniej roztrzepane) i gdy się zetną - zaczynamy je mieszać Dodajemy pokrojonego w paseczki kurczaka i krewetki. Chwilę smażymy. Dodajemy sos, warzywa i makaron. Wszysto dobrze mieszamy. Całość posypujemy szczypiorkiem i papryczką chilli. Smacznego!
 
 



6 lipca 2012

Smażony ryż z kurczakiem i warzywami

Fajna odskocznia od standardowych obiadów... Możemy dodać wszystko, co nam się podoba i tym samym wykorzystać resztki warzyw z lodówki... Lubię dania jednogarnkowe... Raz, dwa i po krzyku...
Bardzo podobny ryż podają u mnie w restauracji (pod nazwą cha han) w towarzystwie zupy miso oraz piklowanych, japońskich warzyw... Sama nie wiem, czy jest to zatem danie chińskie, japońskie (ale co w nim orientalnego ?!?) czy może najzwyklejszy smażony ryż z sosem sojowym i warzywami? Zwał jak zwał... Nie o to przecież chodzi... Ma smakować i już! I smakuje, a jakże!

Przepis wykorzystać można jako alternatywa dla normalnego ryżu lub jako osobne danie...


Składniki (na 4 porcje):

Ryż:
  • pół czerwonej cebuli
  • 2 szklanki ryżu
  • 2 szklanki wody
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżka oleju

Marynata:
  • 50 ml jasnego sosu sojowego
  • 50 ml wina ryżowego
  • 1  łyżeczka oleju sezamowego
  • pół łyżeczki cukru
oraz:
  • mięso kurczaka (nie polecam piersi bo będzie za sucha; ja użyłam mięsa z udek i pałek)
  • 2 jajka
  • 250 g pieczarek
  • zielony groszek (ja użyłam mrożonego, ilość wg uznania)
  • mała puszka kukurydzy
  • szczypiorek
  • strąki świeżego, młodego groszku
  • olej




          Najpierw zajmujemy się ryżem. W garnku pogrzewamy olej, dodajemy pokrojoną w piórka cebulę i chwilę smażymy. Dodajemy suchy ryż, mieszamy (tak aby każde ziarenko pokryte było olejem) i zalewamy wodą. Solimy. Garnek koniecznie przykrywamy i zostawiamy na ogniu aż woda wsiąknie (często mieszamy, aby ryż nie przywarł). Gdy cała woda wyparuje, garnek zdejmujemy z ognia i odstawiamy na ok 15 min (pod przykrywką!). Po tym czasie ryż powinien być gotowy.
          Przygotowujemy marynatę: wszystkie składniki razem mieszamy. Mięso kroimy w paseczki/kostę i przekładamy do marynaty. Odstawiamy na 15 min. Kroimy pieczarki i szczypiorek.
          Rozgrzewamy wok z olejem. W osobnej miseczce mocno roztrzepujemy jajko. Wlewamy całość do woka i czekamy aż zrobi się "naleśnik". Dopiero teraz możemy pomieszać jajko. Dodajemy kurczaka i całość chwilę przesmażamy. Dodajemy pieczarki, groszek (jeżeli zamrożony, jeżeli z puszki to dadajemy go na samym końcu) oraz strąki świeżego groszku. Smażymy ok 5 min. Dodajemy kukurydzę (i ewentualnie groszek z puszki) oraz ryż. Wlewamy całą marynatę i wszystko razem mieszamy. Każde ziarenko ryżu musi być pokryte sosem - jeżeli jest go za mało, dodajcie sosu sojowego.
          Całość obficie posypać szczypiorkiem i podawać. Smacznego!
        

wok, kurczak, ananas... czyli kurczak stir-fry w sosie słodko-kwaśnym


Kolejny przepis Asi z Kwestii Smaku wykorzystany... Ona nigdy ne zawodzi... Każdy przepis smakuje nową przygodą... Pani Asiu, dziękuję... Przepis można znaleźć tutaj.
Miałam na stanie trochę piersi z kurczka i zupełną pustkę w głowie... Co zrobić? Od paru dni chodzi za mną prosta, polska kuchnia (czyt. schabowe!) ale ten filet pokrojony był już w kostkę... No nie, nie nada się na schabowego... Trzeba znaleźć coś innego... Curry z mlekiem kokosowym też mi się odechciało (choć zielone pasta curry czeka w lodówce)... Nie, nie dziś... Dziś zaproszę cię kochanie do Chin... Słodko-kwaśny sos z kurczakiem, imbirem i ananasem... Dał radę, absolutnie! I co ciekawe? Rewelacyjnie smakuje także na zimno... Także 2 w 1... Sałatka z kurczakiem orientalna (na zimno) oraz danie główne. Przekonajcie się sami...



Składniki (na 2 porcje):

Marynata do kurczaka:
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • ½ łyżeczki słodkiej papryki w proszku
  • ¾ łyżeczki ostrej papryki w proszku (czyli pieprzu cayenne)
  • 2 ząbki utartego czosnku
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka startego imbiru
Marynata do ananasa:

  • 1 mały, świeży ananas (ja użyłam ananasa z puszki)
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka płynnego miodu
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • sok z połowy cytryny 
... oraz:

  • olej
  • świeża papryczka chilli
  • szczypiorek
  • 2 łyżeczki oleju sezamowego (opcjonalnie)
  • ugotowany ryż

Kurczaka pokroić w cieńkie paseczki (wzdłuż włókien). W misce przygotować marynatę do kurczaka. Wszystkie składniki połączyć razem i odstawić na 30 min. W osobnej misce przyrządzić składniki do marynaty ananasa: wymieszać sos sojowy z miodem, cukrem trzcinowym, octem ryżowym, sokiem z cytryny. Wymieszać i dodać ananasa. Odstawić na 30 min. Pokroić chilli i szczypiorek. Rozgrzać wok z olejem. Dodać mięso i smażyć przez 3-4 minuty. Zdjąć z ognia i przesypać do miski. Na tym samym woku, na niewielkiej ilości oleju, smażyć ananasa (ok 2 min). Po tym czasie dodać marynatę z ananasa, podsmażonego wcześniej kurczaka i wszystko razem gotować przez parę minut. Dodać chilli i szczypiorek. Podawać z ryżem. Smacznego!


28 czerwca 2012

Ryba gotowana na parze z imbirem i sosem sojowym

Wróciłam... Urlop w Polsce tak szybko mija... Już nie mogę doczekać się następnego... Czas pomyśleć o zgubieniu tego i owego, bo jak tak dalej pójdzie, to Portugalię witać będę w stroju jednoczęściowym... W chacie zarządziłam więc lekką dietę... W lodówce warzywa, jogurty i owoce grają pierwsze skrzypce... Ach... Ciężkie to życie... No i z siłownią się przeprosiłam... Ale nie ma tego złego... Moje motto na najbliższe tygodnie brzmi: zdrowo, niskokalorycznie i smacznie oczywiście... W lodówce czeka filet z łososia i białej ryby... I znów wertuję książki w poszukiwaniu pomysłu na rybkę... Mam! No to Panno Anno... Do garów marsz!

27 lutego 2012

Sajgonki z kurczakiem

Pychota... Wyszły dokładnie tak, jak oczekiwałam. Trochę bałam się do nich podejść (kiedyś je robiłam ale coś nie wyszło) i zupełnie niepotrzebnie się obawiałam... Po kilku instrukcjach od koleżanki chinki - zakasałam rękawy... Wpierw wizyta w supermarkecie chińskim... Bardzo lubię tam chodzić... Supermarket nie przypomina naszych europejskich - jest to bardziej jedna, wielka hala, w której wszyscy krzyczą i zachowują się dość głośno. Przeznaczona jest zarówno dla zakupów detalicznych oraz stanowi zaopatrzenie dla restauracji itp. Można znaleźć w niej wszystko, co chińskie... Począwszy od zastawy, woków, przypraw, świeżego i mrożonego mięsa, owoców morza, skończywszy na gotowych produktach a nawet suszonych rybach... Chodzę wśród tych wszystkich regałów i marzę, by choć połowę z przypraw w przyszłości wykorzystać... Wracając do sajgonek...Zamawiam je w każdej restauracji i zawsze są inaczej zrobione... Moje - powiem nieskromnie - smakują mi najlepiej :) Można równie dobrze zrobić je z farszem krewetkowym, warzywnym a nawet z mięsem mielonym... Mogą mieć standardowy kształt lub sakiewek czy trójkącików... Zapewne nie raz ozdobią mój imprezowy stół...



Składniki (na ok. 20 szt.):


  • 0,7 kg mięsa drobiowego (ja użyłam nogi z kurczaka, z której usunęłam kość i skórę; oczywiście jak najbardziej może to być pierś z kurczaka)
  • ciasto na sajgonki (ja kupiłam zamrożone ciasto pszenne, w opakowaniu było 40 arkuszy więc posłuży mi na dwa razy; ciasto wyglądało tak )
  • 1 czerwona cebula
  • 20 dkg świeżych kiełków fasoli
  • 1/2 szt kapusty pekińskiej
  • 1 marchewka
  • chilli
  • sos sojowy
  • sos chili słodko - pikantny
  • olej

Ciasto na sajgonki odmrozić. Mięso, cebulę, kapustę pekińską i chili pokroić w cienkie plasterki. Marchew pokroić w słupki. Na rozgrzany wok wlać olej i smażyć mięso. Do mięsa dodać 1 łyżkę sosu sojowego. Gdy mięso się usmaży - przełożyć do miski. Na tym samym oleju smażyć chili, cebulę, kapustę pekińską i kiełki sojowe (wszystko razem) - przełożyć do miski. Na koniec podsmażyć marchewkę (tak, żeby pozostała jeszcze chrupiąca). Przełożyć do miski i dodać 2 łyżki słodkiego sosu chilli. Formować sajgonki w dowolnych kształtach i smażyć na gorącym, głębokim oleju. Sajgonki spokojnie można mrozić. 



















20 lutego 2012

wołowina z fasolą szparagową po chińsku

Mam obsesję na punkcie nagrywania programów kulinarnych, oglądania ich i decydowania, czy przepis zrobię czy nie :) Wszystko oczywiście zapisuję w swoim magicznym zeszycie... Tak też jest z tym przepisem... Odnaleziony w programie "Chińszczyzna w 5 minut", w którym to Ching-He Huang za rękę prowadzi przez tajniki kuchni chińskiej... Fajny smak, cudowny aromat i zdecydowanie coś innego... A że jestem wielką fanką kuchni chińskiej, to z większą chęcią próbuję każdy nowy jej przepis... Wielkim wyzwaniem są dla mnie sajgonki... ale kto wie?... myślę już o nich coraz częściej... może wkrótce się tu pojawią...
Wracając do przepisu...Bardzo szybki w przygotowaniu. Niestety wymaga paru składników, które specjalnie trzeba kupić na tą okazję (bo raczej nikt z nas nie używa oleju sezamowego czy wina ryżowego). Jeżeli jednak wyposażymy w nie swoją spiżarnię - szybciej sięgniemy po kolejny chiński przepis... Bynajmniej ja tak sobie to tłumaczę :)
Acha! I jeszcze jedno... Dania jedzone chińskimi pałeczkami zdecydowanie lepiej smakują! Spróbujcie!

Składniki:

  • 30 dkg wołowiny
  • olej sezamowy 
  • oliwa smakowa z chili - która nada ostrości i aromatu
  • chili (1-2 szt, w zależności czy lubicie pikantne dania)
  • fasolka szparagowa (20 dkg)
  • czosnek (4 ząbki)
  • świeży imbir (nie za duży kawałek, ok 2 cm korzeń)
  • sos sojowy jasny
  • sos sojowy ciemny
  • wino ryżowe (2 łyżki)
  • brązowy cukier
  • mąka kukurydziana
  • makaron soba (japoński makaron gryczany) lub ryż
  • 1 szklanka bulionu (ja użyłam z kostki rosołowej)



Najpierw przygotowujemy marynatę. Do miski wrzucamy pokrojony czosnek, 1 łyżkę startego imbiru, 2 łyżki jasnego sosu sojowego, 2 łyżki wina ryżowego i 1 łyżeczkę brązowego cukru. Wszystko razem mieszamy. Mięso kroimy na cienkie plasterki i wrzucamy do marynaty. Odkładamy na 10 min. Do marynaty i mięsa dodajemy 1 łyżkę mąki kukurydzianej, mieszamy i odstawiamy na bok (mąka zatrzyma wszystkie soki w mięsie podczas smażenia). W osobnym garnku gotujemy wodę i wrzucamy fasolkę szparagową (niech się ugotuje ale nie rozgotuje, nie trzeba solić wody). Osobno także gotujemy makaron (wg opisu na opakowaniu, można go ugotować wcześniej).Do ugotowanego makaronu dodajemy szczyptę oleju sezamowego (będzie miało ładny zapach). Rozgrzewamy woka. Dodajemy 3 łyżki oliwy z chilli. Na mocno rozgrzany olej wrzucamy pokrojoną chili (jeżeli lubicie pikantne dania to nie usuwajcie nasion), mięso z marynatą oraz fasolkę szparagową. Smażymy ok 5 min. Dolewamy bulion, 3 łyżki jasnego i ciemnego sosu sojowego oraz 1 łyżkę oleju sezamowego. W osobnym naczyniu rozrabiamy 1 łyżkę mąki kukurydzianej i 2 łyżki wody - dolewamy do sosu. Całość chwilę gotujemy. Danie jest gotowe do jedzenia.