Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia polska. Pokaż wszystkie posty

21 grudnia 2016

Tatar ze śledzia z musztardą francuską wg Doroty Wellman

     Jestem. Wróciłam. Wybaczcie, że tak długo mnie nie było. W między czasie wiele się działo - opowiem o tym pewnie przy innej okazji. Dziś zapraszam Was na przepyszny tatar ze śledzia. Skórka i sok z limonki, musztarda francuska i papryczka chilli nadają mu niepowtarzalny smak, pikanterię i moc. Miód delikatnie wszystko łagodzi a świeży koperek idealnie dopełnia dzieła. Koniecznie wykorzystajcie ten przepis.
      Tatar idealnie sprawdzi się na grzance chleba (muśniętej masłem), z dodatkiem kwaśnej śmietany. Spokojnie można przygotować go na dwa, trzy dni przed Świętami -więc spokojnie zdążycie. Jest to nie tylko niezwykła przystawka dla miłośników śledzi ale także fajna przygoda smakowa dla początkujących smakoszy. 

Przepis pochodzi z książki Lidl. Kuchnia Lidla Ryby są super i jest autorstwa Doroty Wellman. 



Składniki: (na 3-4 porcje)
  • 500g płatów śledziowych
  • sok i skórka starta z 2 limonek
  • 4 - 5 szt cebuli dymki
  • 3 ogórki konserwowe
  • 1 mała czerwona papryczka chilli
  • świeży koperek, garstka
  • 3 łyżki musztardy francuskiej
  • 1 łyżeczka miodu
  • 20 ml oliwy z oliwek
  • sól
  • pieprz

Sposób wykonania:

Płaty śledziowe osuszamy na ręczniku kuchennym i kroimy w drobną kostkę. Skórkę z limonki ścieramy a sok wyciskamy. Cebulę, ogórki, chilli i koperek drobno siekamy - drobniej niż rybę. Dodajemy musztardę, miód, oliwę. Wszystkie składniki razem mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. 


24 lipca 2013

gulasz wieprzowo - wołowy z cydrem jabłkowym

 
 
     Dziś zapraszam Was na gulasz z cydrem jabłkowym... Dzięki niemu mięso staje się bardzo soczyste a sos mocny i wyrazisty. Do tego słodka marchewka i niezwykle miękkie mięso... Gulasz najlepiej smakuje w towarzystwie kaszy gryczanej lub perłowej i koniecznie z zimnym piwem. Zapewne można by go także podać w kokilkach przykrytych ciastem francuskim.



Składniki:
  • 0,5 kg mięsa wołowego (ja miałam polędwicę)
  • 0,5 kg mięsa wieprzowego (ja użyłam łopatki)
  • 3 marchewki
  • 400 ml cydru jabłkowego
  • 100 ml sosu sojowego
  • 2 cebule
  • sól pieprz
  • oliwa
  • mąka

  • kasza gryczana

1. Mięso kroimy w grubą kostkę, przyprawiamy solą, pieprzem i obsypujemy mąką (dzięki temu nie będziemy musieli później zagęszczać sosu). Patelnię mocno rozgrzewamy, wlewamy oliwę i smażymy mięso porcjami na rumiano. Usmażone porcje wołowiny i wieprzowiny przekładamy do naczynia żaroodpornego i powtarzamy czynność z resztą mięsa. Dolewamy sos sojowy.

2. Cebulę kroimy w piórka i na tej samej patelni (bez dodatku oliwy) smażymy na rumiano. Przekładamy do naczynia z mięsem. Czynność powtarzamy z grubo pokrojoną marchewką.

3. Jeżeli na patelni nadal pozostały przyklejone smaki powstałe ze smażenia mięsa - dolewamy odrobinę cydru, chwilę podgrzewamy (nie wolno stracić tych smaków bo to one nadają najlepszy smak naszemu gulaszowi) i całość wlewamy do naczynia żaroodpornego (jeżeli patelnia jest czysta to cały cydr bezpośrednio wlewamy do gulaszu).

4.  Piekarnik nagrzewamy do 180st. C i pieczemy gulasz (przykryty) przez ok 3 godziny, od czasu do czasu mieszając. Doprawiamy na sam koniec. Podajemy ze świeżym tymiankiem oraz uprażoną kaszą gryczaną.

10 lipca 2013

sałatka z młodych ziemniaków z łososiem

     Sałatka w sam raz na letnią pogodę... Młode ziemniaki na dobre zadomowiły się w sklepach więc to jest właśnie ta chwila, kiedy trzeba z nich korzystać w pełni... Przepis powstał przy okazji mojego artykułu do magazynu Nasz Express i jest to idealny przykład na wykorzystanie letnich składników... a także na zużycie młodych ziemniaków z obiadu (jeśli zostaną)... Zapraszam do lektury i do garów oczywiście...

 
 
Składniki:
  • kilka młodych, ugotowanych ziemniaków
  • garść ulubionej sałaty  
  • 2 rzodkiewki
  • cebula
  • plaster wędzonego łososia
  • szczypiorek 
  • 1 łyżeczka musztardy francuskiej
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżka oliwy
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżeczka kwaśnej śmietany
  • sól, pieprz do smaku
 
     Przygotowujemy sos do sałatki: musztardę francuską mieszamy z miodem, sokiem z cytryny, oliwą i śmietaną. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. 
     Ziemniaki i rzodkiewkę kroimy w plastry, cebulę w piórka a szczypiorek drobno siekamy. Polewamy sosem i całość mieszamy. Dodajemy liście sałaty i od razu wykładamy na talerz (tworząc stożek).
     Całość dekorujemy plastrem łososia i posypujemy szczypiorkiem.
Sałatka w sam raz na letnią pogodę... Młode ziemniaki na dobre zadomowiły się w sklepach więc to jest właśnie ta chwila, kiedy trzeba z nich korzystać w pełni... Przepis powstał przy okazji mojego artykułu do magazynu Nasz Express, wraz z bruscettą z bobem to idealny przykład wykorzystania letnich składników...

6 lipca 2013

staropolski bigos po mojemu

     Z zamiarem zrobienia bigosu nosiłam się już jakiś czas... Chciałam zobić go od podstaw, po swojemu... Bez kminku (którego szczerze nienawidzę), z dodatkiem chudego mięsa i przecieru pomidorowego... Trochę pora roku nieodpowiednia (przecież bigos gotujemy w zimowe wieczory) ale co poradzić, gdy smaki tylko na bigos... Zrobiłam zatem cały gar z nadzieją, że chociaż go zawekuję... A że akurat bigos wyszedł idealny: na kwaśność, zawartość mięsa i miękkość, to nie było co zbierać do słoika... No cóż, czynność na pewno wkrótce powtórzę i zrobię dwa razy więcej...  

     Podobno sekret bigosu tkwi w przegryzaniu się wszystich składników... Aby tak się stało, gotujcie bigos przez 2 a nawet 3 dni. Po paru godzinach gotowania odstawcie go w zimne miejsce, na drugi dzień znów pogotujcie parę godzin i odstawcie i tak samo na nastęny dzień... Im częściej odgrzewany bigos, tym lepszy... Mój ma już 3 dni... Niestety czwartego dnia nie doczeka... Smacznego!




Składniki:
  • 1 kg kapusty kiszonej
  • 1,5 kg słodkiej kapusty
  • 200 ml czerwonego wina
  • 10 szt suszonych grzybów
  • 10 szt suszonej, wędzonej śliwki (lub 2 łyżki powideł śliwkowych)
  • pętko podwędzanej kiełbasy (ja miałam jałowcową)
  • 0,7 kg mięsa wieprzowego (ja miałam biodrówkę z kością)
  • 20 plasterków szynki
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 2 cebule
  • 8 ziaren jałowca i czarnego pieprzu
  • 2 listki laurowe
  • sól
  • olej

1. Potrzebny nam będzie duży garnek z grubym dnem (aby kapusta nie przywierała) oraz mniejszy garnek i patelnia.
2. Mięso wieprzowe zalewamy wodą, dodajemy 2 liście laurowe, parę ziaren pieprzu, trochę soli i gotujemy do miękkości. 
3. Do wielkiego garnka wkładamy kiszoną kapustę (spróbujcie - jeśli jest bardzo kwaśna to koniecznie przepłukajcie ją pod zimną wodą) i cienko poszatkowaną, słodką kapustę. Zalewamy 1 szklanką wody i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu. 
4. Na osobnej patelni podsmażamy posiekaną cebulę, pokrojoną w kostkę szynkę i kiełbasę. 
5. Suszoną śliwkę kroimy na mniejsze kawałki. 
6. Do garnka z kapustą dodajemy suszone grzyby, śliwki, podsmażone mięso, jałowiec, pieprz, liść laurowy, koncentrat pomidorowy oraz czerwone wino. Mieszamy i ciągle gotujemy. 
7. Jeśli mięso wieprzowe, które gotowaliśmy w osobnym garnuszku jest już miękkie - wodę przecedzamy (aby uniknąć małych kości) i wywar dodajemy do bigosu. Mięso obieramy z kości, kroimy na małe kawałeczki i dodajemy do bigosu. Liść laurowy oraz pieprz z wywaru także możemy dodać. 
8. Gotujemy przez cały dzień na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Doprawiamy solą i pieprzem na samym końcu. 

Uwaga!
- Czas gotowania zależy od twardości kapusty - najlepsze są bigosy gotowane parę dni więc polecam pogotować go w pierwszy dzień przez 4-5 h i na drugi dzień powtórzyć czynność. 
- Bigos można jeść od razu lecz najlepszy jest jeśli odstoi choć noc w lodówce i smaki się "przejdą".
- Bigos można wekować - w tym celu bardzo gorący bigos należy włożyć od razu do słoika, mocno zakręcić i odwrócić do góry dnem. Gdy wystygnie, włożyć do lodówki i przechowywać do 3 tygodni.
- Podobno bigos powinien się lekko przypalić od spodu - u mnie rzeczywiście tak się stało i na pewno nie popsuło to smaku - wręcz odwrotnie.

7 czerwca 2013

Pierś z kaczki w sosie pomarańczowym



     Ostatnio długo mnie nie było... Choć nie znaczy to, że nic nie robiłam... Byłam 2 razy w Polsce na castingu do Masterchefa, pochłonęła mnie praca i jakoś tak weny do garów zabrakło... Dodatkowo napisało się parę nowych artykułów do Polska Gotuje.pl oraz Naszego Expressu... Zaraz znów Was zostawię na parę tygodni... Urlop na Mazurach zbliża się wielkimi krokami i nie zamierzam zabierać ze sobą laptopa... Co nie znaczy, że nie przywiozę nowych inspiracji...

     Tymczasem dziś zapraszam na kaczkę... To chyba moje ulubione mięso... Dziś proponuję podać pierś z kaczki na różowo, koniecznie z chrupiącą skórką... Do tego sos pomarańczowy z dymką i chińskim winem ryżowym... Przysięgam... Mogłabym jeść ją codziennie...

Składniki:
  • 2 piersi z kaczki (ze skórą)
  • 2 łyżeczki jasnego sosu sojowego
  • 1 dymka
  • 7 łyżeczek chińskiego wina ryżowego
  • 2 łyżeczki brązowego cukru
  • 2 pomarańcze
  • świeża pietruszka
  • sól, pieprz do smaku 




     Skórę na mięsie nacinamy ostrym nożem tworząc kratkę. Mięso przyprawiamy solą i pieprzem z obu stron i polewamy sosem sojowym. Dobrze wklepujemy. Nagrzewamy piekarnik do 200 st. C. Patelnię rozgrzewamy i smażymy mięso (bez oleju), najpierw 8 min od strony skóry, później 1 min z drugiej strony, Mięso przekładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy w nagrzanym piekarniku ok 5-6 min. Wyciągamy, przykrywamy folią aluminiową i w tym czasie zajmujemy się sosem (mięso musi odpocząć parę minut aby soki równomiernie się po nim rozeszły i stało się miękkie).  
     Na tej samej patelni (można ewentualnie odlać wytopiony tłuszcz) podsmażamy dymkę. Dodajemy brązowy cukier, wino ryżowe i pietruszkę. Z pomarańczy wycinamy segmenty i wraz z sokiem dodajemy do sosu. Doprawiamy do smaku i podajemy z mięsem. 


29 kwietnia 2013

zupa szparagowa



     Dziś będzie krótko i na temat... szparagi w kolejnej odsłonie... Pięknie zielona zupa krem z bardzo delikatnych zielonych szparagów... Dziwne, że nie jadłam jej wcześniej... Smakuje wytwornie a jednocześnie jest bardzo szybka w przygotowaniu...
     Zupę proponuję podać z ciepłymi grzankami, parmezanem lub jajkiem w koszulce i koniecznie świeżo zmielonym pieprzem.
 
Składniki (na 2 porcje):
 
  • 2 pęczki zielonych szparagów 
  • 2 l bulionu drobiowego lub warzywnego
  • 1 por 
  • 1 korzeń pietruszki 
  • słodka śmietana 
  • masło i olej 
  • sól i pieprz
 
     W garnku rozgrzewamy masło z niewielką ilością oleju i smażymy por oraz szparagi (bez zdrewniałych końcówek – które można wykorzystać do gotowania bulionu) przez 5 min. Zalewamy bulionem i gotujemy aż szparagi staną się miękkie. Całość miksujemy, dodajemy pół łyżeczki masła, doprawiamy solą, pieprzem oraz śmietaną.

 

25 marca 2013

jajka z łososiem... faszerowane majonezem z nutką chrzanu...

     
     Wiem, wiem... pełno teraz przepisów na jajka i wszystkie te świąteczne potrawy... gdziekolwiek się nie zajrzy, tam z każdej strony wyskakują jajka... dlatego też obiecuję, że moja kreatywność świąteczna kończy się na tym właśnie przepisie... już nie będzie więcej...  a pogoda za oknem aż krzyczy: Merry Easter!!! Tak, tak... u nas śniegu też po kolana... 
     Niech zatem przy wielkanocnym śniadaniu nie zabraknie białej kiełbasy i faszerowanych jajek... tych - z tego przepisu na pewno u mnie nie zabraknie... do tego obowiązkowo zupa chrzanowa, którą prezentowałam parę dni temu... i golonka... taka mamcina i niezwykle popularna... za którą tęsknię i nigdy nie przestanę... zobaczymy, czy wyjdzie choć trochę podobna ...

Składniki (na 6 szt):

  • 6 jajek ugotowanych na twardo
  • 6 plastrów łososia wędzonego
  • rukola
  • 3 łyżki majonezu 
  • 1 łyżeczka chrzanu
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • sól, pieprz
  • rzeżucha do przybrania 



     Jajka ugotować na twardo w lekko osolonej wodzie (dzięki temu łatwiej będzie obrać jajka i nie pękną podczas gotowania). Obrać i odciąć czubek. Za pomocą małej łyżeczki lekko wyciągnąć żółtka (jeśli macie z tym trudność to próbujcie wydrążyć je łyżeczką). Żółtka i majonez zmieszać razem. Doprawić solą, pierzem i sokiem z cytryny do smaku. Powstałą masą faszerować jajka. Plastrami łososia owinąć jajka i jeśli zajdzie taka potrzeba - uciąć lekko spód jajka, tak aby samo stało. Ustawić na talerzu z rukolą i posypać rzeżuchą. Proste prawda?

18 marca 2013

zupa chrzanowa... najlepsza! bez dyskusji!

     Nigdy wcześniej nie jadłam zupy chrzanowej... Amore tylko od czasu do czasu powtarzał: zrób chrzanową, zrób... Święta Wielkanocne to chyba najlepszy czas na wypróbowanie tej zupy... ja się w niej od razu zakochałam... tysiąc razy prostsza od żurku a w smaku nawet go przewyższająca! I na pewno zagości w te święta na moim stole... Absolutne mistrzostwo! Koniecznie spróbujcie...
     I wiecie co? To chyba jedna z najlepszych zup jakie jadłam a tym bardziej zrobiłam... Na top liście jest barszcz czerwony z kołdunami i barszcz biały z podanymi z boku ziemniakami, z czasów dzieciństwa, z kultowej kiedyś restauracji Słowiańska w Elblągu... ale to już inna historia... może kiedyś zmierzę się z tymi smakami... jak na razie wracam wspomnieniami do nich co jakiś czas... (nie tylko ja - bo siora i rodzice też dobrze pamiętają ten smak - czasami o tym rozmawiamy).
     Do brzegu Aniu... zupa chrzanowa jest niezwykle kremowa i aksamitna, do tego biała kiełbasa i jajko... niebo! absolutnie! I tego nieba dzisiaj Wam uchylę...

Składniki:
  • 3 l bulionu (ja użyłam drobiowo - wołowego rosołu, który przyrządzałam do zupy miso ramen)
  • 1-2 marchewki (z gotowania wywaru)
  • 4 białe, surowe kiełbasy
  • laska polskiej, lekko podwędzanej kiełbasy
  • 4 jajka
  • 1 cebula
  • 1,5 słoiczka chrzanu
  • 0,5 szklanki słodkiej śmietany
  • 2-3 łyżki mąki
  • 6 suszonych grzybów
  • 2 liście laurowe
  • 5 kulek ziela angielskiego
  • 1 łyżka oleju
  • majeranek
  • świeża natka pietruszki



     Do gotowego wywaru dodajemy liście laurowe, ziele angielskie, suszone grzyby oraz białą, surową kiełbasę. Gotujemy 15 minut. Kiełbasę wyciągamy a zupę zostawiamy na lekkim gazie.
      Jajka gotujemy osobno, w lekko osolonej wodzie.
     Na patelni rozgrzewamy olej, podsmażamy podwędzaną i białą kiełbasę (bez skóry). Dodajemy drobno pokrojoną cebulę.
     Marchew drobno kroimy i razem z kiełbasą z cebulką dodajemy do zupy. Dodajemy majeranek, chrzan, śmietankę i chwilę gotujemy. Zupę zagęszczamy mąką (wcześniej rozrobioną z letnią wodą) i doprawiamy do smaku. Serwujemy z jajkiem oraz pokrojoną natką pietruszki. Jeżeli zupa jest mało kwaśna, można dokwasić ją sokiem z cytryny. Smacznego!

12 marca 2013

pachnące chrzanem... risotto wielkanocne

     Ziarnko do ziarnka... Ryż arborio, biała kiełbasa, chrzan i warzywa... wszystko podlane białym winem i obklejone masłem... kremowe, chrzanowe, warzywne, bardzo, bardzo smaczne... idealne na Wielkanocy stół... Risotto powinno przygotowywać się zaraz przed podaniem... nie można go odgrzewać czy przygotować wcześniej... Abyście mieli pewność, że danie jest smaczne i Was nie zawiedzie - polecam wypróbować je już dzisiaj - tak, aby przy Wielkanocnym stole, delektować się już tylko jego sprawdzonym smakiem...

     Wielkanoc w moim domu zawsze przebiegała tradycyjnie... malowanie jajek w piżamie, zapach ciasta w domu, biała kiełbasa, żurek - a raczej barsz biały z suszonymi grzybami, młoda kapusta... w przeważającej części jajka, jajka i jeszcze raz jajka... i mimo, iż dla ateistki, dzień ten jest zwykłym, kolejnym normalnym - ma coś w sobie szczególnego... pielęgnowanie tradycji... tego nauczyła mnie moja Mama, bez względu na wiarę lub jej brak... W każde zatem święta, pielęgnuję tą tradycję i nigdy nie przestanę...
 
 
Składniki (dla 2 osób):
 
  • 20 dkg ryżu arborio
  • 3 białe kiełbasy
  • 10 dkg mrożonego groszku
  • 10 dkg gotowanej szynki
  • 2 ząbki czosnku
  • pół cebuli
  • 1 marchewka
  • 70 ml białego wina
  • 2 łyżeczki chrzanu
  • 2 łyżki masła
  • garść startego parmezanu
  • sól, pieprz
  • oliwa


     Marchew obieramy, wkładamy do garnka z białą kiełbasą i chwilę gotujemy. Kiełbasę z marchewką odstawiamy do przestygnięcia. Nie wylewamy wody! (potrzebna nam będzie, gdyż zastąpi bulion).
     Cebulę i marchew kroimy w małą kostkę. Podsmażamy na oliwie wraz z czosnkiem. Wsypujemy ryż i mieszamy tak, aby ziarenka pokryły się tłuszczem. Dodajemy wino, mieszamy i czekamy, aż odparuje.
     W tym czasie zagotowujemy wodę i zalewamy wrzątkiem gorszek (niech trochę zmięknie). Dodajemy pokrojoną w kostkę białą kiełbasę (bez skóry), wlewamy chochelkę przecedzonego wywaru i gotujemy, aż ryż wchłonie płyn. Cały czas mieszamy. Czynność powtarzamy jeszcze 2 razy.
     Dodajemy odcedzony groszek, pokrojoną w małą kostkę szynkę, podlewamy wywarem i znów mieszamy. Na tym etapie ryż powinien być już al - dente lub lekko miękki ale nie rozgotowany.
     Patelnię zdejmujemy z ognia, dodajemy masło, chrzan i parmezan. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy od razu.
 
 
Przepis (delikatnie zmieniony) pochodzi z magazynu Kuchnia (04/2011), Ziarnko do ziarnka, Kurt Scheller.

11 marca 2013

klasyczne ruskie pierogi

     Chyba nie muszę przedstawiać tego dania nikomu... klasyka pierogów... i przepis od mamci Danci z Mazur... ja uwielbiam je podsmażone na bardzo chrupiąco... och, wzięło mnie na tęsknoty za domem...

Składniki:

Farsz:
  • 0,5 kg ugotowanych ziemniaków (najlepsze są z dnia poprzedniego)
  • kostka półtłustego twarogu (250g)
  • kawałek boczku
  • 1 cebula
  • pieprz, sól
  • olej do smażenia


     Ziemniaki zmielić wraz z twarogiem. Cebulkę i boczek pokroić w małą kostkę i smażyć na rumiano. Przełożyć do farszu i wszystko dobrze wymieszać. Doprawić solą i pieprzem do smaku.
     Potrzebujemy teraz dużo miejsca na blacie... i mąki :) Ciasto dzielimy na 3 części. Wałkujemy na grubość ok 5-6 mm. (podsypujemy mąką by się nie przyklejało). Wycinamy kółka (za pomocą np małej szklaneczki). Do środka nakładamy farsz i lepimy pierogi (pamiętajcie, aby końce ciasta mocno dociskać).
      W dużym garnku gotujemy wodę, lekko solimy. Do wrzącej wody wrzucamy pierogi, lekko mieszamy aby nie przywarły do dna. Gotujemy ok 5-6 min (nie wolno przykrywać garnka).
Podajemy ze smażoną cebulką lub lekko podsmażane z obu stron.


Pierogi można też mrozić - w tym celu surowe pierogi układamy na np. desce do krojenia i wkładamy na 30 min do zamrażalnika. Dopiero teraz, gdy każdy z pierogów jest zamrożony i nie będzie przyklejał się do sąsiada, można je pakować w woreczki i zostawić w zamrażalniku na parę tygodni.

3 marca 2013

zrazy wieprzowe inaczej... z boczkiem, serem, fasolą szparagową... w sosie pomidorowym z kapustą

     Mam kawałek szynki wieprzowej i nie zawaham się jej użyć... a że nie chcę znów mięsa w ciemnym sosie pieczeniowym, postanowiłam zrobić zrazy... nie byle jakie i nie takie pospolite... z przepysznym sosem pomidorowym z dodatkiem kapusty... takim oto sposobem zapraszam na kolejną wariację na temat zawijańców...

     Szynka zawsze wydawała mi się dość twardy mięsem i jedyne co z niej przygotowywałam to mięso z sosem pieczeniowym... w zrazach wydaje mi się być miększe... zapewne dlatego, że mocno traktuje się je tłuczkiem a później długo gotuje... Zrazy wypełniłam paskami wędzonego boczku, dodałam żółty ser, zieloną fasolkę, masło i musztardę i długo dusiłam w pysznym sosie... efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył... częstujcie się...




Składniki (na 2-3 osoby):
zrazy:
  • 0,5 kg szynki wieprzowej
  • 5 plastrów wędzonego boczku
  • 5 plastrów żółtego sera
  • musztarda
  • masło
  • fasolka szparagowa (ja kupiłam ok 300 g i resztę użyłam jako surówkę)
  • oliwa
  • sól, pieprz
sos:
  • pół małej główki kapusty
  • 100 ml koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki słodkiej śmietany
  • garść suszonego lub świeżego tymianku
  • sól, pieprz
  • 1 liść laurowy

     Mięso kroimy na plastry o grubości ok 2 cm i każdy mocno rozbijamy tłuczkiem. Przyprawiamy solą i pieprzem z obu stron. Każdy płat mięsa smarujemy odrobiną masła (tylko na tej części, która będzie stanowiła środek zraza, nie na całości) i musztardą. Dodajemy 5-6 strąków fasoli, ser i całość przykrywamy wzdłuż boczkiem. Zawijamy mocno (można sobie pomóc wykałaczką).
     Zrazy smażymy na rumiano z obu stron, przekładamy do garnka i zalewamy wodą (aby przykryło mięso). Lekko solimy, dodajemy liść laurowy, przykrywamy garnek i całość gotujemy na małym ogniu ok 30 min.
     Kapustę drobno kroimy, dodajemy do mięsa wraz z koncentratem pomidorowym i tymiankiem. Gotujemy kolejne 30 - 40 min. Gdy kapusta i mięso będą miękkie - dodajemy śmietanę i doprawiamy do smaku. Podajemy z ziemniakami i fasolką szparagową. Smacznego.

23 lutego 2013

Krem z pieczarek w towarzystwie suszonych grzybów i wędzonego boczku

       Amore i jego kolega zgodnie potwierdzają, że to najlepsza zupa grzybowa, jaką jedli... Tym bardziej mi miło, że zrobiłam ją w 30 min... Zrobiłam ją wczesnym rankiem, tuż przed wyjściem do pracy i chwilę później już jej nie było... To zdecydowanie najlepsza opinia na jej temat... 
    Można podać ją z chrupiącymi, słonymi paseczkami boczku (ja tak właśnie zrobiłam) albo w towarzystwie grzanek ziołowych... Jedyne co potrzeba to blender - bez niego ani rusz... 





Składniki: 
  • 1 l wywaru drobiowo - warzywnego (ja swój zrobiłam na ćwiartce kurczaka z włoszczyzną) 
  • 400g pieczarek 
  • 6-7 suszonych grzybów 
  • 1 cebula 
  • 1 duża marchewka 
  • 2 łyżki masła 
  • 4 plastry wędzonego boczku 
  • pietruszka 
  • słodka śmietana 
  • sól, pieprz 

     Przygotować bulion: mięso z kurczaka oraz obrane warzywa zalać wodą, lekko posolić i gotować, aż mięso będzie odchodzić od kości. Pieczarki pokroić na ćwiartki, cebulę drobno posiekać. 
     Na patelni rozgrzać łyżkę masła, zeszklić cebulę oraz dodać pieczarki. Smażyć ok 10 min, lekko posolić i całość dodać do wywaru. Suszone grzyby pokruszyć i także dodać do zupy (jeżeli w wywarze nie gotowała się marchewka, to teraz jest właśnie czas by ją obrać, pokroić i dodać). Zupę gotować ok 15 min, całość zmiksować, dodać pozostałe masło i przyprawić do smaku. Dodać pietruszkę i 2 łyżki śmietany. 
     Patelnię wytrzeć ręcznikiem papierowym, rozgrzać i smażyć na rumiano bekon. Zupę podawać z pociętym na paseczki bekonem, ewentualnie z bagietką. Smacznego!

16 lutego 2013

gulasz wołowy na czerwonym winie z pieczarkami i marynowanymi cebulkami

     Idealny na niedzielny obiad... Wymaga może 30 min pracy i paru godzin leżakowania w piekarniku... Lubię takie rozwiązania... Mięso rozpuszcza się w ustach, marynowane cebulki wzbogacają smak... Do tego ciemny, winny sos i pyszne puree z musztardą francuską... Dla mnie prawdziwa uczta... Dla Amore - który akceptuje tylko kurczaka - także (ku mojemu zdziwieniu)... Spróbujcie, zdecydowanie warto!
Można trochę poeksperymentować z gulaszem - następnym razem dodam marchewkę i ziemniaki do sosu a może nawet zapiekę w kokilkach pod ciastem francuskim? Możliwości jest sporo... Kasza też pasuje jak ulał... Chwytajcie więc za gary i do dzieła!

     Przepis pochodzi od Asi z Kwestii Smaku, znajdziecie go tutaj. Ja wprawdzie zamiast porto użyłam hiszpańskiego wina i francuskiego merlot i trochę inaczej przygotowałam ziemniaki... To jednak mało istotne, zamysł gulaszu został utrzymany... Asiu, po raz kolejny dziękuję.






Składniki (porcja na 4 osoby):
  • 600 g wołowiny (ja użyłam antrykotu)
  • 600 ml czerwonego wina (ja użyłam wytrawne hiszpańskie i francuski merlot)
  • 500 ml bulionu wołowego
  • 300 g pieczarek (im mniejsze, tym lepiej)
  • 15 szt marynowanych cebulek
  • 1 cebula
  • 2 - 3 duże ząbki czosnku
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • mały por
  • 1 łyżka masła
  • oliwa
  • sól, pieprz
Puree ziemniaczane z musztardą francuską:
  •  1 kg ziemniaków
  • sól, piperz
  • 1 łyżka masła
  • 50 ml mleka
  • 2 - 3 łyżeczki musztardy francuskiej

          Wołowinę pokroić w małą kostkę i odstawić do ocieplenia. W tym czasie pokroić na grubsze piórka cebulę i posiekać czosnek. Usmażyć na patelni. Dodać por i jeszcze chwilę przesmażyć. Warzywa przełożyć do miski i na tej samej patelni (z dodatkiem niewielkiej ilości oleju) podsmażyć połowę mięsa. Gdy będzie rumiane - przełożyć do miski i powtórzyć czynność z resztą wołowiny. Przyprawić solą i pieprzem (delikatnie bo sos i tak wyjdzie mocny).
          Piekarnik nagrzać do temperatury 150 st.C. Do garnka/dużej patelni przełożyć mięso z warzywami, wlać wino, bulion, sos sojowy i koncentrat pomidorowy (płynu ma być ok 1 cm ponad mięso). Przykryć i dusić na małym ogniu 25 min. 
          Przelać wszystko do naczynia żaroodpornego (pominąć, jeśli garnek/patelnia przystosowana jest do pieczenia) i wstawić do nagrzanego piekarnika na 2 godziny. Co jakiś czas zamieszać. Nie przykrywać.
          Na ok 20 min przed końcem pieczenia dodać podsmażone na maśle pieczarki (pokroić jeśli są za duże) i marynowane cebulki. 
          Ugotować ziemniaki w osolonej wodzie. Odcedzić i odparować chwilę na małym ogniu. Rozgnieść, dodać masło, mleko, musztardę i doprawić solą i pieprzem.

7 lutego 2013

lekki sernik z malinami... czyli sto lat kochanie!

Za każdym razem to powtarzam: nie lubię piec ani przygotowywać słodkości... Ale czasami przychodzi taka okazja, że nie wypada kupić... I wtedy szukam, wertuję i przeglądam swoją biblioteczkę... Cel: ma być łatwe, smaczne i pięknie wyglądać. Efekt końcowy: wyszło, a jakże!


Wygląda prawie jak tort... i jest bardzo łatwy w zrobieniu... a duma serce rozpiera... bo wygląda pięknie... oceńcie sami... w smaku bardzo lekki i delikatnie słodki...
Jedyne co potrzeba to czas... i cierpliwość
A wszystko to dla Niego... Sto lat!






Składniki (na tortownicę o średnicy 22 cm):
  • 14 dag biszkoptów
  • 10 dag masła
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki miodu
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • 30 dag mrożonych owoców (ja użyłam malin)
  • 2 galaretki wiśniowe
  • 0,5 kg twarogu (tego z wiaderka, parokrotnie mielonego, do serników)
  • 300 ml gęstego jogurtu naturalnego
  • pół szklanki cukru
do dekoracji:
  • biała czekolada
  • kilka świeżych malin
  • 100 ml słodkiej śmietany
  • 1 łyżka cukru

          Zajmijmy się najpierw spodem: Biszkopty przekładamy do plastikowego woreczka i rozkruszamy za pomocą wałka na bardzo drobno. Masło roztapiamy, mieszamy z biszkoptem, miodem i kakao. Przekładamy do wyłożonej pergaminem tortownicy, przyciskamy czymś ciężkim i zostawiamy na min 1 godz w lodówce (ja zostawiałam na całą noc). Rozmrażamy owoce.
          Galaretki przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu (dodajemy mniej wody) i lekko stężałą wylewamy na biszkoptowy spód. Posypujemy owocami i wstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia.
          Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, mieszamy z twarogiem i jogurtem naturalnym. Dodajemy cukier i całość miksujemy. Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości ciepłej wody i dodajemy do masy. Ciągle miksujemy. Masę wykładamy na galaretkę, wyrównujemy i wstawiamy na ok 3 godz do lodówki.
          Dekorujemy: ja ubiłam śmietanę z cukrem, którą przełożyłam malinami. Całość posypałam wiórkami białej czekolady. Smaczności!

Inspiracją był przepis z gazety Moje gotowanie, Smaki domu na deser, listopad 2012 - ja dodałam jednak miód i cukier a zamiast wiśni użyłam malin.

9 stycznia 2013

zupa grzybowa z gorgonzolą

          Zupełnie inna odsłona grzybowej... Bardziej kremowa, delikatna lecz nadal intensywna w smaku... Na każdą okazję, nie tylko święta... W zimowe dni w sam raz na rozgrzanie... Bardzo sycąca i niezwykle szybka w przygotowaniu... I wychodzi - bo poprzednie podejście do zupy grzybowej skończyło się bowiem moją klęską...
          Mamcia zupełnie inaczej przygotowuje zupę grzybową - ma dwa sposoby. Pierwsza odsłona to bardziej barszcz biały z grzybami suszonymi, z czosnkiem, tzw. kacówka :) Drugi przepis to zupa delikatnie zabielana, z suszonymi grzybami i makaronem - taka prawdziwa domowa grzybowa...
          Ten przepis jest zdecydowanie bardziej nowoczesny - choć także godny polecenia... Dla mnie osobiście zupa była trochę za kremowa i przez to za ciężka ale Amore zjadło wszystko z wielkim smakiem... Proponuję dodać zatem trochę mniej śmietany i po sprawie :)



Składniki:
  • 50 dag leśnych, suszonych grzybów (ok 1 szklanka)
  • 1 marchewka
  • ząbek czosnku
  • mały por
  • 3 ziemniaki
  • 1 l bulionu warzywnego (w tym woda z namoczonych grzybów)
  • 150 ml słodkiej śmietany (lub trochę mniej - dla mnie zupa była troszkę za ciężka)
  • 100 g gorgonzoli (lub innego sera z niebieską pleśnią)
  • 1 łyżka śmietankowego serka topionego (ja użyłam Philadelfię)
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz

          Grzyby namaczamy we wrzącej wodzie, odstawiamy na 15 min aby trochę zmiękły.Czosnek i por siekamy, przesmażamy na maśle. Dodajemy odsączone i pokrojone grzyby. Całość przesmażamy ok 5 min. W tym czasie obieramy marchew i ziemniaki, kroimy w kostkę i dodajemy do grzybów. Znów zostawiamy na 5 min.
          Całość zalewamy bulionem oraz wodą z grzybów i gotujemy, aż ziemniaki i marchew będą miękkie. Dodajemy śmietanę i pokruszoną gorgonzolę. Gotujemy na małym ogniu, aż ser się całkowicie rozpuści. Doprawiamy solą i pieprzem.

23 grudnia 2012

ryba w occie... czyli świąteczny last minute... przepis jeszcze ciepły od mamci z Mazur!

          Mamcia słynie z ryby w occie... W końcu mieszka na Mazurach, tata jest zapalonym wędkarzem więc przepisów na rybę zna milion... Najsławniejsza jest chyba ryba w occie, którą nie tylko ja się zajadam (podejrzewam, że moje Amore dałoby się pociąć za nią). W każdym razie... Można ją przygotować na dwa sposoby: w słoikach, jako weki na zimowe dni lub jako zakąskę na imprezę czy właśnie Święta... Przepis ten można zatem traktować jako rybne last-minute na stół świąteczny... Jeśli tylko kochacie ryby tak jak ja - gwarantuję pełny sukces! Oczywiście ryby wprost z jeziora (np. okoń czy szczupak)  byłyby znacznie smaczniejsze - ale skąd ja je wezmę w Belfaście? Spokojnie możemy zastąpić je filetami lub dzwonkami innych - bardziej dostępnych gatunków...
          Moja ryba jeszcze ciepła topi się właśnie w zalewie - jeśli chcecie zdarzyć z nią na święta - dzisiejsze przedpołudnie to ostatni dzwonek.




Składniki:
  • 1 kg białej ryby (filetów, dzwonków lub małych rybek - wszystko zależy od Waszych upodobań; ja użyłam filetów z dorsza i łupacza)
  • mąka
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia
Zalewa: 
  • 1 szklanka octu spirytusowego
  • 3 szklanki wody
  • 7 łyżeczek cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 liść laurowy
  • 3 kulki ziela angielskiego
  • parę ziarenek pieprzu w całości
  • 1 cebula - opcjonalnie

          Rybę przyprawiamy solą i pieprzem, obtaczamy w mące i smażymy na lekko rumiano na rozgrzanym oleju. Przekładamy do szczelnego naczynia.
          Składniki zalewy łączymy w garnuszku (oprócz cebuli) i czekamy aż się zagotuje. Dopiero teraz możemy dorzucić pokrojoną cebulę. UWAGA! Cebulę dodajemy tylko wtedy, gdy rybę przygotowujemy na krótki okres - gdy chcemy ją włożyć w słoiki - nie dodajemy cebuli.
          Rybę zalewamy gorącą zalewą i szczelnie zamykamy. Zostawiamy na min. 24 godz.


20 grudnia 2012

pierniczki świąteczne... czyli o przygotowaniach do Świąt ciąg dalszy...

          Ale pięknie w domu wczoraj pachniało... Przyprawy korzenne nadają taki klimat... Do tego świecąca choinka, siostra na skypie, ulubione radio w tle, kawka i ploteczki... Piekę pierniki... Bardzo miły wieczór... Nie obyło się bez spalonych paru sztuk - ale tylko w pierwszej turze, kolejne już wypiekły się znakomicie...
          Pierniczki najlepiej upiec nawet na 3 tygodnie przed świętami... Ważne jest, aby zamknąć je w szczelnej puszcze i otworzyć dopiero na święta... Ciasteczka zyskają wtedy na miękkości i nie ulotnią swego zapachu...
          Mogą zdobić choinkę, stół świąteczny a także stanowić małe prezenty dla gości... Ja je piekłam w tym roku pierwszy raz (przepis zaczerpnięty z Kuchni nr 12-2012) - dużo przy tym fajnej zabawy i na pewno będą je piekła co roku...
      

Składniki:
  • 0,5 kg mąki
  • 400 g miodu (1 średni słoiczek)
  • 1 szklanka brązowego cukru
  • 1/4 kostki margaryny
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (w oryginalnym przepisie soda oczyszczona)
  • przyprawa do pierników (lub mieszanka ulubionych przypraw korzennych)

          Do garnka wlewamy miód, cukier, przyprawy i podgrzewamy razem aż cukier całkiem się rozpuści. Dodajemy margarynę, dokładnie mieszamy. Masę studzimy. Piekarnik nagrzewamy do 2000C.
          Do masy dodajemy mąkę, proszek do pieczenia oraz jajka. Ciasto dobrze wyrabiamy, w razie potrzeby dosypujemy jeszcze trochę mąki.
          Wałkujemy na grubość ok 0,5 cm (nie cieńsze bo pierniczki się popalą i wyjdą za twarde) i wycinamy pierniczki. Pieczemy 10 min.



uszka z pieczarkami i suszonymi grzybami

Uszka...
W sam raz na Wigilię... 
Moje ulubione i zawsze robione przez Mamę... 
W te Święta niestety ulepię je sama... Zostaję w Belfaście
Podane z barszczykiem w Wigilię będą przypominały mi jednak o rodzinnym domu... 
Można także użyć samych pieczarek lub dodać kapustę kiszoną - ja wolę jednak same grzyby i dobrą garść suszonych, polskich grzybów z Mazurskich lasów... Dodają uszkom świątecznego wymiaru...
Spróbujcie, warto !
Wesołych Świąt !!!

Składniki (na ok 60 szt):

Farsz:
  • 1 kg pieczarek
  • duża garść grzybów suszonych
  • 1 cebula
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz
  • olej 



          Najpierw zajmijmy się farszem: pieczarki czyścimy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Grzyby suszone namaczamy w szklance wrzącej wody, przykrywamy i odstawiamy. Cebulę kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na oleju i dodajemy pieczarki. Suszone grzyby odsączamy, kroimy drobno i dorzucamy do pieczarek. Całość razem dusimy do momentu, aż cała woda odparuje. Dodajemy masło i doprawiamy do smaku.
          Wyrabiamy ciasto i odstawiamy na 15 min żeby odpoczęło.
          Ciasto cienko wałkujemy (na ok 2-3 mm) podsypując je cały czas mąką. Małą szklaneczką (mniejszą niż do pierogów) wycinamy kółka i lepimy małe pierożki. Dwa końce pierożków zlepiamy ze sobą tworząc w ten sposób uszka.
          Gotujemy w osolonej wodzie, ok 5-6 min, jeżeli chcecie je zamrozić - jeszcze surowe wkładamy na desce do krojenia na 30 min do zamrażalnika. Dopiero teraz, gdy wszystkie pierożki są zamrożone i nie będą się przyklejać do siebie, można je pakować w woreczki i zostawić w zamrażalniku na parę tygodni.
          Podawać z czerwonym barszczem.


1 listopada 2012

kurczak a'la strogonow... w towarzystwie gnocchi

Fajny pomysł na kurczaka w śmietanowym sosie...
Do tego obowiązkowe kluseczki gnocchi.... lub kopytka...
 Zdecydowanie nie polecam ryżu - danie wychodzi wtedy trochę za mdłe...
Można dodać paprykę, kukurydzę a nawet fasolkę szparagową...
Próbujcie i dajcie znać czy Wam się podoba.
 
A tymczasem już tylko parę dni dzieli mnie od wymarzonego urlopu...
Do zobaczenia / napisania na początku grudnia!
Przywiozę dużo zdjęć i nowe pomysły kulinarne...
Nie zawaham się spróbować suszonych pająków, larw robaków i całej tej reszty!
Ahoj
 
 
 
 
Składniki:
  • 400g piersi z kurczaka
  • mąka
  • 3 cebule
  • 250g pieczarek
  • 1 szklanka słodkiej śmietany (18%)
  • 1 szklanka wody
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • słodka papryka w proszku
  • papryka cayenne
  • olej do smażenia
 
 
Mięso umyć, pociąć na paski. Oprószyć solą, pieprzem i mąką. Usmażyć ze wzystkich stron na gorącym oleju i przełożyć do garnka. Na oleju ze smażenia zeszklić obraną i pociętą na piórka cebulę, dodać pokrojone w plasterki pieczarki. Usmażyć razem, dołożyć do mięsa. Do garnka wlać wodę i śmietanę, gotować ok 10 min. Doprawić solą, pieprzem, słodką papryką i cayenne. Podawać z kluskami. Smacznego!
 


22 października 2012

pierogi z kapustą kiszoną i pieczarkami

Te tradycyjne pierogi zna każy z nas... Moja Mama jest mistrzynią w ich lepieniu... i w farszach do nich... I choć do mamcinych pierogów jeszcze mi pewnie daleko - te wyszły także znakomicie.
Można podawać je nie tylko na Wigilijny stół - to także dobry pomysł na zwyczajny, polski obiad... I choć trzeba się tochę przy nich ubrudzić - warto... Nic mnie tak nie cieszy, jak smaczny obiad i ta duma, że przygotowałam to własnoręcznie!
Panie, Panowie... Chwytajcie więc za mąkę i lepcie razem ze mną...





Składniki (na ok 50 szt):
Ciasto:
  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 90 ml oleju
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • troszeczkę soli
Farsz:
  • 2 garście kiszonej kapusty
  • 400 g pieczarek
  • 1 marchewka
  • 2 cebule
  • sól, pieprz
  • olej

          Do dużej miski wsypujemy mąkę i resztę składników na ciasto i wszysto razem wyrabiamy. Przykrywamy miskę i odstawiamy na 15 min (żeby ciasto odpoczęło).
          Kapustę kiszoną płuczemy pod wodą, drobno kroimy. Odkładamy na bok. Pieczarki czyścimy, ścieramy na tarce o dużych oczkach i podsmażamy na rozgrzanej patelni (z niewielką ilością oleju). Dodajemy utartą marchewkę oraz kapustę kiszoną.
          Wszystko razem przesmażamy przez ok 5-10 min (aż kapusta będzie miękka). Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
          Potrzebujemy teraz dużo miejsca na blacie... i mąki :) Ciasto dzielimy na 3 części. Wałkujemy na gubość ok 5-6 mm. (podsypujemy mąką by się nie przyklejało). Wycinamy kółka (za pomocą np małej szklaneczki). Do środka nakładamy farsz i lepimy pierogi (pamiętajcie, aby końce ciasta mocno dociskać).
          W dużym garnku gotujemy wodę, lekko solimy. Do wrzącej wody wrzucamy pierogi, lekko mieszamy aby nie przywarły do dna. Gotujemy ok 5-6 min (nie wolno przykrywać garnka).
          Podajemy ze smażoną cebulką i kiełbasą, z barzczem czerwonym lub lekko podsmażane z obu stron.


          Pierogi można też mrozić - w tym celu surowe pierogi układamy na np. desce do krojenia i wkładamy na 30 min do zamrażalnika. Dopiero teraz, gdy każdy z pierogów jest zamrożony i nie będzie przyklejał się do sąsiada, można je pakować w woreczki i zostawić w zamrażalniku na parę tygodni.