Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty

5 listopada 2013

samo zdrowie: zupa meksykańska z wołowiną...

     Kolejny zdrowy przepis na obiad... Dziś zapraszam Was na zupę meksykańską, z dużą ilością warzyw i wołowym mięsem mielonym... Idealna na zimne dni i na dietę... Wiem, wiem... Jestem monotematyczna i choć marzę o ziemniakach z sosem, mięsem i czekoladowym cieście na deser, to kolejny zdrowy przepis wpada na bloga... No cóż, życie to kwestia wyborów a ponieważ widzę efekty tej ciężkiej diety, trzymam się jej ile sił... I tak będzie jeszcze przez jakiś czas... 

     Spróbujcie, zupa jest bardzo sycąca, porcja zawiera tylko 313 kcal, przygotowuje się ją w 30 min i nie wymaga zaawansowanych umiejętności kulinarnych... Jutro będę przygotowywała ją po raz drugi i paprykę zieloną zamienię fasolką szparagową lub cukinią... Eksperymentujcie i koniecznie dajcie znać jak smakowało...

     Porcja zawiera 313 kcal (b:35g, tł:10g, ww:18g) a przepis pochodzi od naszego dietetyka z portalu potreningu.pl.




 
Składniki:
  • 135g wołowego mięsa mielonego
  • 45g czerwonej fasoli red kidney
  • 90g czerwonej papryki
  • 90g zielonej papryki
  • 75g marchwi
  • 30g koncentratu pomidorowego
  • 7g oliwy z oliwek
  • chilli w proszku, papryka w proszku, sól, zioła prowansalskie do smaku
  • pół cebuli
  • 2 ząbki czosnku

     Na patelni z rozgrzaną oliwą podsmażyć pokrojoną cebulę oraz czosnek, dodać mięso mielone oraz pokrojoną w kostkę marchewkę. Smażyć ok 8 min, od czasu do czasu mieszając. Dodać pokrojoną w kostkę paprykę (czerwoną i zieloną), fasolę czerwoną i smażyć kolejne 5 min. Całość przełożyć do garnka, zalać niewielką ilością wody (tak aby zupa została nadal gęsta, coś jak gulasz nawet), dodać koncentrat pomidorowy i gotować na małym ogniu przez 15-20 min. Przyprawić ziołami, solą, chilli, papryką w proszku i podawać. 

29 kwietnia 2013

zupa szparagowa



     Dziś będzie krótko i na temat... szparagi w kolejnej odsłonie... Pięknie zielona zupa krem z bardzo delikatnych zielonych szparagów... Dziwne, że nie jadłam jej wcześniej... Smakuje wytwornie a jednocześnie jest bardzo szybka w przygotowaniu...
     Zupę proponuję podać z ciepłymi grzankami, parmezanem lub jajkiem w koszulce i koniecznie świeżo zmielonym pieprzem.
 
Składniki (na 2 porcje):
 
  • 2 pęczki zielonych szparagów 
  • 2 l bulionu drobiowego lub warzywnego
  • 1 por 
  • 1 korzeń pietruszki 
  • słodka śmietana 
  • masło i olej 
  • sól i pieprz
 
     W garnku rozgrzewamy masło z niewielką ilością oleju i smażymy por oraz szparagi (bez zdrewniałych końcówek – które można wykorzystać do gotowania bulionu) przez 5 min. Zalewamy bulionem i gotujemy aż szparagi staną się miękkie. Całość miksujemy, dodajemy pół łyżeczki masła, doprawiamy solą, pieprzem oraz śmietaną.

 

18 marca 2013

zupa chrzanowa... najlepsza! bez dyskusji!

     Nigdy wcześniej nie jadłam zupy chrzanowej... Amore tylko od czasu do czasu powtarzał: zrób chrzanową, zrób... Święta Wielkanocne to chyba najlepszy czas na wypróbowanie tej zupy... ja się w niej od razu zakochałam... tysiąc razy prostsza od żurku a w smaku nawet go przewyższająca! I na pewno zagości w te święta na moim stole... Absolutne mistrzostwo! Koniecznie spróbujcie...
     I wiecie co? To chyba jedna z najlepszych zup jakie jadłam a tym bardziej zrobiłam... Na top liście jest barszcz czerwony z kołdunami i barszcz biały z podanymi z boku ziemniakami, z czasów dzieciństwa, z kultowej kiedyś restauracji Słowiańska w Elblągu... ale to już inna historia... może kiedyś zmierzę się z tymi smakami... jak na razie wracam wspomnieniami do nich co jakiś czas... (nie tylko ja - bo siora i rodzice też dobrze pamiętają ten smak - czasami o tym rozmawiamy).
     Do brzegu Aniu... zupa chrzanowa jest niezwykle kremowa i aksamitna, do tego biała kiełbasa i jajko... niebo! absolutnie! I tego nieba dzisiaj Wam uchylę...

Składniki:
  • 3 l bulionu (ja użyłam drobiowo - wołowego rosołu, który przyrządzałam do zupy miso ramen)
  • 1-2 marchewki (z gotowania wywaru)
  • 4 białe, surowe kiełbasy
  • laska polskiej, lekko podwędzanej kiełbasy
  • 4 jajka
  • 1 cebula
  • 1,5 słoiczka chrzanu
  • 0,5 szklanki słodkiej śmietany
  • 2-3 łyżki mąki
  • 6 suszonych grzybów
  • 2 liście laurowe
  • 5 kulek ziela angielskiego
  • 1 łyżka oleju
  • majeranek
  • świeża natka pietruszki



     Do gotowego wywaru dodajemy liście laurowe, ziele angielskie, suszone grzyby oraz białą, surową kiełbasę. Gotujemy 15 minut. Kiełbasę wyciągamy a zupę zostawiamy na lekkim gazie.
      Jajka gotujemy osobno, w lekko osolonej wodzie.
     Na patelni rozgrzewamy olej, podsmażamy podwędzaną i białą kiełbasę (bez skóry). Dodajemy drobno pokrojoną cebulę.
     Marchew drobno kroimy i razem z kiełbasą z cebulką dodajemy do zupy. Dodajemy majeranek, chrzan, śmietankę i chwilę gotujemy. Zupę zagęszczamy mąką (wcześniej rozrobioną z letnią wodą) i doprawiamy do smaku. Serwujemy z jajkiem oraz pokrojoną natką pietruszki. Jeżeli zupa jest mało kwaśna, można dokwasić ją sokiem z cytryny. Smacznego!

14 marca 2013

miso ramen z łososiem i o paście miso artykuł

     Po krótkiej przerwie przyszedł czas na kolejny artykuł - tym razem o paście miso i jej właściwościach. Spróbujcie, choć raz, smaku zupy miso... ja ją od razu pokochałam...
     Poniżej proponuję przepis na zupę miso ramen z łososiem, czyli bulion drobiowo - wołowy z warzywami, rybą, makaronem... z dodatkiem pasty miso... Nie musicie konkretnie trzymać się przepisu - do zupy możecie dodać wszystko to, na co macie akurat ochotę i co znajduje się w lodówce.


Składniki (na 2 osoby):

wywar gotujemy zgodnie z tym przepisem

oraz:
  • 2 łyżki pasty shiro miso
  • 2 filety z łososia
  • 200 g makaronu ramen
  • garść szpinaku
  • 2 ugotowane na twardo jajka
  • pół czerwonej cebuli
  • garść kukurydzy z puszki
  • pół pęczka szczypiorku
  • 1 arkusz wodorostów (opcjonalnie, ja użyłam te od sushi)
  • szczypta uprażonego sezamu
marynata do łososia:
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego


ramen miso z łososiem i gotowaną marchewką


      Wywar gotujemy zgodnie z instrukcjami w tym przepisie. Nie spieszcie się z bulionem - musi on "pyrkać" kilka godzin. Łososia pozostawiamy w marynacie na min 1 godz.
     Makaron gotujemy we wrzącej wodzie kilka minut, (wody nie solimy) zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Łososia smażymy na suchej, rozgrzanej patelni.
     Gotowy bulion rozlewamy na porcje, dodajemy po 1 łyżce pasty miso i mieszamy, aż pasta się rozpuści. Dodajemy makaron, jajko, pokrojoną cebulę i szczypiorek, porwane wodorosty, kukurydzę, szpinak. Na makaronie układamy łososia. Całość posypujemy uprażonym wcześniej sezamem. Smacznego!

28 lutego 2013

shoyu ramen z kurczakiem i kolejny artykuł

    Dziś zabieram Was w kolejną podróż do Japonii... To ciekawe, że jeszcze nigdy nie gotowałam polskiego rosołu a pierwsze przygody z japońskim rosołem, czyli zupą ramen, już za mną... Warto było... Smacznie i nie tak trudno... Ale od początku...
Z mojego dzisiejszego artykułu dowiecie się wszystkiego o zupie ramen, o jej rodzajach oraz najczęściej używanych składnikach... Idąc dalej tym tropem, poznacie przepis na shoyu ramen z kurczakiem, własnej roboty oczywiście... Przepis o tyle ciekawy, że nie wymaga od nas zgromadzenia typowo azjatyckich produktów (bo imbir, sos sojowy i pędy bambusa są przecież ogólnodostępne)... Zdecydowanie proponuję wypróbować przy okazji niedzielnych, rosołowych, polskich obiadów... W większości domów, w każdą niedzielę jest rosół... W moim domu z dzieciństwa też tak zazwyczaj było... Wystarczy zatem odlać trochę bulionu z gara, dodać korzenia imbiru, resztę składników i voilà, ramen gotowe!

Moja wersja ramen to tz. shoyu ramen - oznacza to, że wywar przygotowywany jest na mięsie drobiowym z dodatkiem wieprzowego lub wołowego a na koniec doprawiany jest jasnym sosem sojowym... Dzięki niemu bulion zyskuje słonawy posmak i ciemniejszy kolor...

Warto traktować przepis jako "szablon" i eksperymentować z dodatkami. Proponuję dodać świeży szpinak, kolendrę, szczypiorek, kukurydzę czy sezam... Od Was zależy, jakie składniki będzie zawierało Wasze ramen...

ramen podawane w Wagamamie

Składniki (na 2 osoby):
wywar:
  • mięso drobiowe i wołowe (ja użyłam nogi z indyka, połowy kurczaka i kawałka wołowiny)
  • 2,5 l wody
  • sól, pieprz
  • spory kawałek korzenia imbiru
  • marchew
  • seler
  • cebula
  • por
  • pietruszka
  • 1 liść kaffiru lub kawałek trawy cytrynowej (opcjonalnie)
oraz:
  • 2 filety z kurczaka
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • makaron ramen (ok 200 g, można użyć soba lub chow main)
  • garść kiełków sojowych
  • pół cebuli
  • pędy bambusa (ok 10 szt)
  • chilli
  • sos sojowy
  • 4 większe pieczarki
  • 1 łyżka oliwy
shoyu ramen z kurczakiem


     Najpierw zajmujemy się bulionem - przygotowujemy go tak samo jak polski rosół. Warzywa obieramy, garnek napełniamy wodą, dodajemy mięso, przyprawy i całość gotujemy na małym ogniu przez 2-3 godziny (nie przykrywamy).
     Gdy bulion nabierze smaku i mięso stanie się miękkie, zabieramy się za resztę: w osobnym garnku gotujemy jajka na twardo i makaron (nie solimy wody). Rozgrzewamy patelnię i smażymy na niej kurczaka oraz pieczarki (pokrojone na plastry).
     Do miski wlewamy bulion (można go przelać przez sitko), dodajemy ugotowany makaron, który układamy po jednej stronie naczynia. Dodajemy resztę warzyw: pokrojoną w piórka cebulę, marchewkę z wywaru, kiełki sojowe, pokrojoną chilli, pieczarki oraz pokrojone w plastry mięso oraz jajko. Całość polewamy 1 łyżką sosu sojowego.



23 lutego 2013

Krem z pieczarek w towarzystwie suszonych grzybów i wędzonego boczku

       Amore i jego kolega zgodnie potwierdzają, że to najlepsza zupa grzybowa, jaką jedli... Tym bardziej mi miło, że zrobiłam ją w 30 min... Zrobiłam ją wczesnym rankiem, tuż przed wyjściem do pracy i chwilę później już jej nie było... To zdecydowanie najlepsza opinia na jej temat... 
    Można podać ją z chrupiącymi, słonymi paseczkami boczku (ja tak właśnie zrobiłam) albo w towarzystwie grzanek ziołowych... Jedyne co potrzeba to blender - bez niego ani rusz... 





Składniki: 
  • 1 l wywaru drobiowo - warzywnego (ja swój zrobiłam na ćwiartce kurczaka z włoszczyzną) 
  • 400g pieczarek 
  • 6-7 suszonych grzybów 
  • 1 cebula 
  • 1 duża marchewka 
  • 2 łyżki masła 
  • 4 plastry wędzonego boczku 
  • pietruszka 
  • słodka śmietana 
  • sól, pieprz 

     Przygotować bulion: mięso z kurczaka oraz obrane warzywa zalać wodą, lekko posolić i gotować, aż mięso będzie odchodzić od kości. Pieczarki pokroić na ćwiartki, cebulę drobno posiekać. 
     Na patelni rozgrzać łyżkę masła, zeszklić cebulę oraz dodać pieczarki. Smażyć ok 10 min, lekko posolić i całość dodać do wywaru. Suszone grzyby pokruszyć i także dodać do zupy (jeżeli w wywarze nie gotowała się marchewka, to teraz jest właśnie czas by ją obrać, pokroić i dodać). Zupę gotować ok 15 min, całość zmiksować, dodać pozostałe masło i przyprawić do smaku. Dodać pietruszkę i 2 łyżki śmietany. 
     Patelnię wytrzeć ręcznikiem papierowym, rozgrzać i smażyć na rumiano bekon. Zupę podawać z pociętym na paseczki bekonem, ewentualnie z bagietką. Smacznego!

21 stycznia 2013

gęsta, włoska zupa fasolowa z makaronem... i o podróżach słów kilka...

          W Belfaście pada śnieg od 2 dni... A ja nie przestaję myśleć o podróżach... o snowboardzie w polskich górach, z Amore, rodzicami, siostrą i szwagrem... o Tajlandii... o tych miejscach, które już widziałam... i o tych, które jeszcze przede mną... jestem taka niecierpliwa! Wczoraj znalazłam świetny blog Maćka Klimowicza - Skok w Bok Blog i dowiedziałam się o akcji telefon dookoła świata. Absolutne mistrzostwo! Znów iskra podróżnika się we mnie rozpaliła... i marzę... i planuję... Nie chciałabym tak jak Maciek - rzucić wszystko i wyjechać na koniec świata, chcę mieć dom - bo tak samo jak podróże, kocham też powroty... Ale wracając do garów...

          Pewnie zdążyliście już zauważyć, że rzadko serwuję zupy - zdecydowanie wolę drugie dania, pełne mięsa i smacznych dodatków... no ale czasami warto też zjeść coś innego... 
          W sam raz na zimowe popołudnia... Do tego bardzo pożywna i zdrowa... Bez dodatku śmietany i mięsa... Makaron można zamienić na ziemniaki, dodać podsmażony wędzony boczek i powstanie nam polska, rozgrzewająca zupa fasolowa...
          Wyobrażam sobie, że można też podać tą zupę w kokilkach a górę przykryć ciastem francuskim... lekko posypać parmezanem, zapiec i efektowne danie gotowe...
          Jako dodatek do zupy zrobiłam focaccię - która hmmm... jakby to powiedzieć... smakowała jak podeszwa więc szybko znalazła swoje miejsce w śmietniku... ale jeszcze z tobą nie skończyłam, podejście drugie wkrótce!



Składniki:
  • 1 duża cebula
  • 6 pomidorów
  • 1 szklanka makaronu macaroni (lub innego)
  • 1 łodyga selera naciowego (lub kawałek świeżego selera)
  • 400 g włoskiej fasoli barlotti (z puszki, lub innej wg upodobań)
  • świeża bazylia i pietruszka
  • sól, pieprz
  • oliwa 
  • woda lub bulion warzywny
  • parmezan

          Z pomidorów zdjąć skórę i pokroić w kostkę. Cebulę i seler drobno posiekać. Do garnka wlać olej i smażyć cebulę. Dodać seler i pomidory. Przykryć i całość gotować ok 25 min.
          Dodać odsączoną fasolę, zioła, sól i pieprz. Zalać wodą lub bulionem (tyle aby przykryło wszystko) i dodać makaron. Przykryć i gotować do momentu, gdy makaron stanie się miękki. Czasami pomieszać.
          Doprawić do smaku, podawać z parmezanem.

Przepis pochodzi z książki Mediterranean, Food Lovers.


9 stycznia 2013

zupa grzybowa z gorgonzolą

          Zupełnie inna odsłona grzybowej... Bardziej kremowa, delikatna lecz nadal intensywna w smaku... Na każdą okazję, nie tylko święta... W zimowe dni w sam raz na rozgrzanie... Bardzo sycąca i niezwykle szybka w przygotowaniu... I wychodzi - bo poprzednie podejście do zupy grzybowej skończyło się bowiem moją klęską...
          Mamcia zupełnie inaczej przygotowuje zupę grzybową - ma dwa sposoby. Pierwsza odsłona to bardziej barszcz biały z grzybami suszonymi, z czosnkiem, tzw. kacówka :) Drugi przepis to zupa delikatnie zabielana, z suszonymi grzybami i makaronem - taka prawdziwa domowa grzybowa...
          Ten przepis jest zdecydowanie bardziej nowoczesny - choć także godny polecenia... Dla mnie osobiście zupa była trochę za kremowa i przez to za ciężka ale Amore zjadło wszystko z wielkim smakiem... Proponuję dodać zatem trochę mniej śmietany i po sprawie :)



Składniki:
  • 50 dag leśnych, suszonych grzybów (ok 1 szklanka)
  • 1 marchewka
  • ząbek czosnku
  • mały por
  • 3 ziemniaki
  • 1 l bulionu warzywnego (w tym woda z namoczonych grzybów)
  • 150 ml słodkiej śmietany (lub trochę mniej - dla mnie zupa była troszkę za ciężka)
  • 100 g gorgonzoli (lub innego sera z niebieską pleśnią)
  • 1 łyżka śmietankowego serka topionego (ja użyłam Philadelfię)
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz

          Grzyby namaczamy we wrzącej wodzie, odstawiamy na 15 min aby trochę zmiękły.Czosnek i por siekamy, przesmażamy na maśle. Dodajemy odsączone i pokrojone grzyby. Całość przesmażamy ok 5 min. W tym czasie obieramy marchew i ziemniaki, kroimy w kostkę i dodajemy do grzybów. Znów zostawiamy na 5 min.
          Całość zalewamy bulionem oraz wodą z grzybów i gotujemy, aż ziemniaki i marchew będą miękkie. Dodajemy śmietanę i pokruszoną gorgonzolę. Gotujemy na małym ogniu, aż ser się całkowicie rozpuści. Doprawiamy solą i pieprzem.

5 czerwca 2012

Botwinka

Nic dodać, nic ująć... Każdy zna tą zupę... Świeże składniki, piękny kolor i zapach... No i jest to zdecydowana zapowiedź lata... Zaniosłam ją wczoraj do pracy na spróbowanie... Wytrzeszczyli oczy... Bo Oni nie jedli nigdy zupy z buraków... a tym bardziej z liści... Uśmiałam się... Zajadali się, aż im się uszy trzęsły :)



Składniki:
  • 3 l. wywaru drobiowego (ja tym razem zrobiłam bulion na skrzydełkach z kurczaka)
  • warzywa do wywaru: 3 marchewki, pietruszka, seler
  • liść laurowy - 3 szt
  • ziele angielskie - 5 szt
  • pęczek botwiny
  • pęczek kopru
  • 4 ziemniaki
  • śmietana
  • sól, pieprz, wegeta, maggi do smaku
  • sok z cytryny



Gotujemy wywar z warzywami w lekko osolonej wodzie. Gdy mięso stanie się miękkie, dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki oraz umytą i pokrojoną botwinę (wraz z burakami). Gotujemy do momentu, gdy ziemniaki staną się miękkie. Dodajemy sok z 1 cytryny, koperek, śmietanę oraz przyprawy do smaku. Z zupy wyjmujemy mięso i warzywa z wywaru. Marchew kroimy w plasterki i wrzucamy do zupy. Można dodać także ugotowane na twardo jajka. Smacznego!

23 maja 2012

pikantna, tajska zupa tom yum z krewetkami

Zupa Tom Yum to tardycyjna tajska potrawa. Nigdy wcześniej jej nie jadłam a tym bardziej nie próbowałam zrobić. Zachęcił mnie jednak obrazek w pewnej gazecie (a tak szczerze mówiąc to obrazek zachęcił Bartka, a on mnie)... Zaczęłam więc czytać, wybrałam się po raz kolejny do chińskiego supermarketu i oto ona... Śmieszne to, bo nawet nie wiem, czy tak właśnie miała smakować... heh... nieważne... Smakuje... i to się liczy... a swoją drogą... za jakiś czas porównam mój przepis z tym oryginalnym (i mam nadzieję, że przywiozę znacznie więcej przepisów) i dowiem się, czy o taki smak chodziło... Tymczasem przedstawiam moją wersję kwaśno-pikantnej zupy tom yum...
W oryginalnym przepisie nie było makaronu ryżowego a tym bardziej pierożków won ton - ja jednak postanowiłam urozmaicić swoje danie...





Składniki:

  • 1,5 l wywaru drobiowego
  • 2 łyżeczki pasty tom yum
  • 200 ml mleczka kokosowego
  • 1 szt świeżej trawy cytrynowej
  • 5 cm świeżego korzenia imbiru
  • 1 średnia, czerwona papryczka chilli
  • 2 łyżeczki sosu rybnego
  • 225 g ugotowanych wcześniej krewetek
  • świeże zioła (ja użyłam pietruszki bo nie lubię kolendry)
  • mała puszka (ok 200g) kasztanów wodnych
  • 1 opakowanie makaronu ryżowego 
  • 3 liście limonki kaffir (myślę, że można zastąpić je skórą z limonki-choć pewnie nie są aż tak aromatyczne)

Pierożki won ton:
  • gotowe ciasto na pierożki won ton
  • krewetki
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • parę liści kapusty pekińskiej
  • parę sztuk wodnych kasztanów

     Wlewamy wywar do garnka, zagotowujemy. Dodajemy pastę tom yum, obrany i pokrojony imbir, posiekane chilli (bez ziaren), trawę cytrynową i całe liście limonki kaffir. Chwilę gotujemy - aż pasta się rozpuści. Dodajemy sos rybny, mleko kokosowe i makaron ryżowy. Gotujemy kolejne 10 min i cały czas mieszamy. Gdy makaron stanie się miękki (można go pociąć nożem w garnku), dodajemy krewetki i pokrojone kasztany wodne. Gotujemy zaledwie parę minut i od razu podajemy.
    Farsz do pierożków mieszamy: ugotowane wcześniej krewetki kroimy na mniejsze części, liście kapusty pekińskiej i kasztany drobno kroimy, doprawiamy sosem sojowym. Lepimy pierożki (kreatywność wskazana) i gotujemy na parze. Podajemy z zupą. Smacznego!




8 lutego 2012

Krupnik... czyli jak przetrwać zimę

Zupę tą zrobiłam drugi raz w życiu i wydaje mi się, że nie ma opcji żeby nie wyszła... Rozgrzewa, jest pożywna i zdecydowanie nadaje się na zimne, mroźne i śnieżne popołudnia... Co prawda w Belfaście takowych brakuje ale wiem, że w Polsce zima w pełni! Sięgnijcie więc po mój przepis a zapewniam, że od razu zrobi się cieplej ;P
Przepis szybki, niedrogi i zdecydowanie przypomina smaki dzieciństwa i mamcinych obiadów... A do tego ten zapach świeżego koperku...A może jestem aż taka głodna???

Składniki:

  • 5l wody
  • mięso na wywar (ja tym razem ugotowałam zupę na nodze z indyka ale może to być także kurczak)
  • 3 listki laurowe
  • 6 kuleczek ziela angielskiego
  • por (ew. seler naciowy)
  • 2 marchewka
  • 2 pietruszki
  • seler
  • 5 ziemniaków
  • 1,5 torebeczki kaszy jęczmiennej
  • 1 szklanka mleka
  • świeży koperek
  • sól, pieprz, wegeta, maggi do smaku






Do dużego garnka wlewamy wodę, dodajemy mięso, por, liść laurowy i ziele angielskie. Gotujemy ok 30 min (aby mięso było miękkie). Pozostałe warzywa (ziemniaki, marchewkę, pietruszkę i seler) obieramy i myjemy. Ziemniaki kroimy w kostkę, odkładamy na bok. Resztę warzyw ścieramy na tarce na grubych oczkach - dodajemy do zupy. W tym samym czasie dodajemy kaszę (oczywiście bez torebeczek). Ciągle gotujemy i co jakiś czas mieszamy. Gdy kasza już napęcznieje i zagęści zupę - dodajemy ziemniaki i wlewamy mleko. Gotujemy do czasu, aż ziemniaki staną się miękkie. Na koniec wrzucamy pokrojony świeży koperek (ja go mrożę, ważne żeby nie był suszony) i doprawiamy do smaku. Koniecznie dajcie znać, czy smakuje!




29 stycznia 2012

ZUPA SZCZAWIOWA potocznie zwana kacówką...

Przepis zaciągnięty z mamcinych obiadów... Smakuje rewelacyjnie i jest łatwy w przygotowaniu... Nazwa  nie jest przypadkowa... Kwaśny smak szczawiu idealnie nadaje się na ciężkie dni po weekendzie ;P ...najlepiej smakuje z ugotowanym na twardo jajkiem i na drugi dzień... ale jak tam chcecie, trzeba wypróbować tak czy tak! W przepisie zastosowałam szczaw od mamci Danci (która niejednokrotnie będzie wspominana pewnie w każdym poście), która to uprzednio go zawekowała, ale wiem, że można też kupić taki szczaw w lepszych supermarketach... Nie próbowałam ze świeżym... Pewnie przypominałoby botwinkę, czemu nie? ;P Ja w to wchodzę...
Tymczasem przepis... No tak, nawet siora mówiła, że szczawiówy jeszcze nie gotowała... Więc lecimy...
Ps. Siora się zgodziła na prowadzenie bloga i może nie będzie tak aktywna jak ja (uwielbiam to słowo, hehe) ale obiecała, że parę groszy od siebie wrzuci (co specjalnie nie dziwi ;P)

Potrzebujemy (przepis dla 2 osób):

  • 3 l wody
  • mięso na wywar (ja użyłam 3 szt. nóg z kurczaka ale równie dobrze może to być porcja rosołowa,  skrzydełka czy nawet kość wieprzowa, wg uznania)
  • warzywa na wywar (znów wg uznania, ja użyłam 1 por, 1 pietruszkę, 1 seler naciowy wraz z liśćmi; można też dodać seler i inne warzywa z lodówki)
  • 1 szt kostki rosołowej
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 4 ziemniaki (obrane i pokrojone w kostkę)
  • 2 marchewki (obrane i pokrojone w plasterki)
  • szczaw (świeży lub mrożony, drobno posiekany)
  • 4 jajka (ugotowane na twardo i pokrojone w kotkę lub ćwiartki)
  • śmietana
  • sól i pieprz