Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makarony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makarony. Pokaż wszystkie posty

24 października 2013

Samo zdrowie: spaghetti z tuńczykiem i sosem pomidorowym

     Trochę się waham, czy wstawiać tu tak proste przepisy... Przecież poniższy przepis można zrobić z zamkniętymi oczami... Nagle okazuje się, że zdrowe przepisy są niesłychanie proste w przygotowaniu... I dobrze, może zatem więcej osób po nie sięgnie... Po chwili zastanowienia, decyduję się jednak na publikacje... Ten blog ma być przecież przede wszystkim dla mnie... A jeśli iść tym tropem myślenia - moje, nasze życie kręci się od paru miesięcy tylko wokół zdrowego jedzenia więc zdecydowanie warto wrzucić go choćby dlatego...

Polecam...samo zdrowie!




Składniki:

  • 40g makaronu razowego spaghetti
  • 50g tuńczyka w wodzie
  • 70g pomidorków koktajlowych
  • 18g cebuli
  • 18g koncentratu pomidorowego
  • 100 ml wody
  • 7g oliwy z oliwek
  • 0,5 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1 ząbek czosnku
  • świeże zioła: oregano i bazylia do smaku
  • sól, pieprz do smaku

Na patelnię wlewamy oliwę i smażymy cebulę z czosnkiem. Dodajemy odsączonego tuńczyka i chwilę przesmażamy. Dodajemy koncentrat pomidorowy, wodę oraz paprykę w proszku. Gotujemy wszystko parę minut do uzyskania konsystencji sosu. Doprawiamy ziołami oraz solą i pieprzem do smaku.
W osobnym garnku gotujemy makaron al-dente. Parę łyżek wody z gotowania makaronu można dodać do sosu.
Całość wykładamy na talerz i ozdabiamy pomidorkami.

Porcja zawiera raptem 274 kcal (b: 17g, tł: 9g, ww: 33g) a przepis pochodzi z portalu potreningu.pl

12 czerwca 2013

tagliatelle a'la carbonara


     Zauważyłam taką prawidłowość: im bardziej nie chce mi się gotować, tym smaczniejsze dania wychodzą... Zgodnie z tą regułą, parę dni temu przygotowałam najsmaczniejsze danie od dawien dawna... Makaron a'la carbonara. Nie było to oryginalne danie, gdyż zabrakło parmezanu oraz sera pecorino, dodatkowo pancettę wymieszałam z surowym boczkiem... Wyszło absolutnie pyszne! Zdecydowanie polecam... Sos aksamitnie śmietankowy, do tego pancetta i boczek, który pod każdą postacią jest pyszny... Niebo, nie żartuję...

     Tymczasem zbieram się na długo wyczekiwany urlop... Nie będę miała kontaktu ze światem więc trochę mnie tu nie będzie... Pozostaje mi tylko zbierać inspiracje i wrócić w lipcu ze zdwojoną energią...

Składniki:
  • 250 ml słodkiej śmietany
  • 2 jajka
  • 130 g surowej pancetty
  • 300 g surowego boczku
  • garść tartego sera żółtego
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • makaron tagliatelle
  • świeża pietruszka
  • sól, pieprz
  • oliwa
    



     Pancettę i boczek drobno kroimy, podsmażamy na rumiano na oliwie. Dodajemy cebulę i posiekany czosnek i znów chwilę przesmażamy. Odstawiamy do wystygnięcia. W dużej misce mieszamy 2 jajka ze śmietaną, dodajemy podsmażone mięso z cebulą, ser żółty oraz posiekaną pietruszkę. 
     Makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie, odcedzamy (nie przelewamy zimną wodą) i mieszamy z powstałym sosem, tak długo, aż ten zgęstnieje. Nie wstawiamy na gaz. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Podajemy gorące.

6 kwietnia 2013

ravioli ze szpinakiem... z masłem szałwiowym


     Dziś zapraszam Was kolejny raz w podróż do Włoch... Wprawdzie przepis na farsz pochodzi od mamci Danci, która tylko i wyłącznie lepi z nim pierogi, ja jednak zdecydowałam się lekko je urozmaicić... Zawsze to alterntywa dla polskich pierogów... A wykonanie bardzo podobne... Efekt? Sami oceńcie... Nie żebym miała coś do polskich pierogów - bo je szczerze kocham... ale te ravioli wyglądają bardzo uroczo i zachęcająco... do tego świeży parmezan, masło szałwowe i lamka białego, schłodzonego wina! Ochhhh... chcę więcej!


farsz:
  • 400g świeżego szpinaku (lub mrożonego)
  • 1 kostka sera feta
  • 1 duża cebula
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1 mała papryczka chilli
  • pieprz, sól do smaku
  • garść tartej bułki lub parmezanu (tylko jeśli farsz jest za rzadki)
  • oliwa
ravioli:
  • 300 g mąki
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 łyżki wody
  • 1 łyżeczka oliwy
 oraz:
  • 3 łyżki masła
  • 3-4 świeże listki szałwii
  • parmezan




     Świeży szpinak, chilli, cebulę i czosnek posiekać (nie musi być drobno). Na rozgrzaną patelnię wlać olej, dodać cebulę i zeszklić. Dodać szpinak i czosnek. Całość chwilę smażyć (jeżeli to mrożony szpinak - to woda cała musi wyparować). Dodać pokruszoną fetę i chilli. Mieszać cały czas, aż feta się rozpuści. Doprawić pieprzem i minimalnie solą (pamiętajcie, że feta sama w sobie jest bardzo słona). Farsz powinien być gęsty - jeżeli wydaje Wam się za rzadki, dodajcie garść bułki tartej lub parmezanu.
     Mąkę przesiać, zrobić wgłębienie i dodać 2 jajka i 1 żółtko. Posolić, dodać oliwę i wodę , całość zagnieść. Uformować kulkę, przykryć ściereczką i zostawić na 1 godz. aby ciasto odpoczęło. 
     Ciasto podzielić na 4-5 części. Każdą część mocno rozwałkować (posypując mąką, by się nie sklejało) tworząc cienki pasek. Ciasto przekroić wzdłuż i jedną część posmarować rozmąconym białkiem. Na drugiej części ułożyć farsz (w odstępach 2-3 cm) i całość przykryć pierwszym płatem. 
     Ciasto docisnąć palcami i radełkiem, nożem lub formą do ciasteczek wycinać pierożki z farszem w centrum. Każdy pierożek docisnąć z osobna, by pozbyć się powietrza.
     Ravioli gotować w lekko osolonej, wrzącej wodzie przez ok. 4-5 min.
     Na patelni rozgrzać masło (zebrać pianę), dodać szałwię i dodać ravioli. Chwilę przesmażyć (tak, aby każdy pierożek obtoczony był w maśle). Wykładać na talerz i całość posypać parmezanem.



27 marca 2013

makaron z kuleczkami mięsnymi w pomidorowym sosie...

      
Ciao Italia! 
    Ci, którzy mnie znają wiedzą, że we Włoszech zakochana jestem nie od dziś... Bardzo pasuje mi ta kuchnia: oliwa, zioła z czosnkiem, mozzarella z szynką parmeńską i pomidory... do tego towarzystwo parmezanu, wino i biesiady przy stole... i jestem w niebie... A może to efekt wielu podróży z siostrą i rodzicami w czasach dzieciństwa, za którymi tak teraz tęsknię?
      Kuchnia włoska często zatem gości w moich garach... Już pisałam o księdze, którą dostałam na święta (the silver spoon) toteż coraz częściej zaczytuję się w nowych przepisach... Niedługo zacznę włoską rewolucję, jesteście gotowi?
     Dziś klasyk - mięsne kuleczki w sosie pomidorowym... z bazylią, rozmarynem, podlane lekko winem... zamiast spaghetti proponuję rigatoni... fajnie wchłaniają sos i zawsze to coś innego niż nitki... 



Składniki:
Kuleczki mięsne:
  • 300 g mięsa mielonego (ja użyłam wieprzowego)
  • 1 jajko
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 bułka (zamoczona wcześniej w wodzie lub mleku)
  • garść świeżej pietruszki
  • sól, pieprz
  • mąka do obtoczenia kuleczek
  • oliwa
sos:
  • 400 ml passaty (włoski przecier pomidorowy, można użyć pomidorów z puszki z sosem)
  • 100 ml białego wina
  • 1 cebula
  • kawałek selera naciowego
  • 1 marchewka
  • kawałek świeżego rozmarynu
  • parę listków świeżej bazylii i natki pietruszki
  • sól, pieprz
oraz:
  • makaron rigatoni
  • parmezan 


     Najpierw zajmujemy się kuleczkami mięsnymi: mięso wyrabiamy i przyprawiamy tak samo jak na mielone. Dodajemy wyciśnięty czosnek i zioła. Obtaczamy w mące i smażymy na rumiano na oliwie. Odkładamy na bok.
       Makaron gotujemy w osolonej wodzie. Odcedzamy (pozostawiając pół szklanki wody z gotowania).
     Na tej samej patelni smażymy pokrojoną drobno cebulę, seler, startą na tarce marchewkę i drobno pokrojony rozmaryn. Dodajemy przecier pomidorowy, wodę z gotowania makaronu oraz wino. Gotujemy parę minut (aż sos delikatnie odparuje). Przyprawiamy do smaku, dodajemy bazylię i pietruszkę. Do sosu wrzucamy kuleczki mięsne i całość chwilę gotujemy. 
       Makaron dodajemy do sosu, całość posypujemy parmezanem i od razu podajemy. Smacznego. 


14 marca 2013

miso ramen z łososiem i o paście miso artykuł

     Po krótkiej przerwie przyszedł czas na kolejny artykuł - tym razem o paście miso i jej właściwościach. Spróbujcie, choć raz, smaku zupy miso... ja ją od razu pokochałam...
     Poniżej proponuję przepis na zupę miso ramen z łososiem, czyli bulion drobiowo - wołowy z warzywami, rybą, makaronem... z dodatkiem pasty miso... Nie musicie konkretnie trzymać się przepisu - do zupy możecie dodać wszystko to, na co macie akurat ochotę i co znajduje się w lodówce.


Składniki (na 2 osoby):

wywar gotujemy zgodnie z tym przepisem

oraz:
  • 2 łyżki pasty shiro miso
  • 2 filety z łososia
  • 200 g makaronu ramen
  • garść szpinaku
  • 2 ugotowane na twardo jajka
  • pół czerwonej cebuli
  • garść kukurydzy z puszki
  • pół pęczka szczypiorku
  • 1 arkusz wodorostów (opcjonalnie, ja użyłam te od sushi)
  • szczypta uprażonego sezamu
marynata do łososia:
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego


ramen miso z łososiem i gotowaną marchewką


      Wywar gotujemy zgodnie z instrukcjami w tym przepisie. Nie spieszcie się z bulionem - musi on "pyrkać" kilka godzin. Łososia pozostawiamy w marynacie na min 1 godz.
     Makaron gotujemy we wrzącej wodzie kilka minut, (wody nie solimy) zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Łososia smażymy na suchej, rozgrzanej patelni.
     Gotowy bulion rozlewamy na porcje, dodajemy po 1 łyżce pasty miso i mieszamy, aż pasta się rozpuści. Dodajemy makaron, jajko, pokrojoną cebulę i szczypiorek, porwane wodorosty, kukurydzę, szpinak. Na makaronie układamy łososia. Całość posypujemy uprażonym wcześniej sezamem. Smacznego!

28 lutego 2013

shoyu ramen z kurczakiem i kolejny artykuł

    Dziś zabieram Was w kolejną podróż do Japonii... To ciekawe, że jeszcze nigdy nie gotowałam polskiego rosołu a pierwsze przygody z japońskim rosołem, czyli zupą ramen, już za mną... Warto było... Smacznie i nie tak trudno... Ale od początku...
Z mojego dzisiejszego artykułu dowiecie się wszystkiego o zupie ramen, o jej rodzajach oraz najczęściej używanych składnikach... Idąc dalej tym tropem, poznacie przepis na shoyu ramen z kurczakiem, własnej roboty oczywiście... Przepis o tyle ciekawy, że nie wymaga od nas zgromadzenia typowo azjatyckich produktów (bo imbir, sos sojowy i pędy bambusa są przecież ogólnodostępne)... Zdecydowanie proponuję wypróbować przy okazji niedzielnych, rosołowych, polskich obiadów... W większości domów, w każdą niedzielę jest rosół... W moim domu z dzieciństwa też tak zazwyczaj było... Wystarczy zatem odlać trochę bulionu z gara, dodać korzenia imbiru, resztę składników i voilà, ramen gotowe!

Moja wersja ramen to tz. shoyu ramen - oznacza to, że wywar przygotowywany jest na mięsie drobiowym z dodatkiem wieprzowego lub wołowego a na koniec doprawiany jest jasnym sosem sojowym... Dzięki niemu bulion zyskuje słonawy posmak i ciemniejszy kolor...

Warto traktować przepis jako "szablon" i eksperymentować z dodatkami. Proponuję dodać świeży szpinak, kolendrę, szczypiorek, kukurydzę czy sezam... Od Was zależy, jakie składniki będzie zawierało Wasze ramen...

ramen podawane w Wagamamie

Składniki (na 2 osoby):
wywar:
  • mięso drobiowe i wołowe (ja użyłam nogi z indyka, połowy kurczaka i kawałka wołowiny)
  • 2,5 l wody
  • sól, pieprz
  • spory kawałek korzenia imbiru
  • marchew
  • seler
  • cebula
  • por
  • pietruszka
  • 1 liść kaffiru lub kawałek trawy cytrynowej (opcjonalnie)
oraz:
  • 2 filety z kurczaka
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • makaron ramen (ok 200 g, można użyć soba lub chow main)
  • garść kiełków sojowych
  • pół cebuli
  • pędy bambusa (ok 10 szt)
  • chilli
  • sos sojowy
  • 4 większe pieczarki
  • 1 łyżka oliwy
shoyu ramen z kurczakiem


     Najpierw zajmujemy się bulionem - przygotowujemy go tak samo jak polski rosół. Warzywa obieramy, garnek napełniamy wodą, dodajemy mięso, przyprawy i całość gotujemy na małym ogniu przez 2-3 godziny (nie przykrywamy).
     Gdy bulion nabierze smaku i mięso stanie się miękkie, zabieramy się za resztę: w osobnym garnku gotujemy jajka na twardo i makaron (nie solimy wody). Rozgrzewamy patelnię i smażymy na niej kurczaka oraz pieczarki (pokrojone na plastry).
     Do miski wlewamy bulion (można go przelać przez sitko), dodajemy ugotowany makaron, który układamy po jednej stronie naczynia. Dodajemy resztę warzyw: pokrojoną w piórka cebulę, marchewkę z wywaru, kiełki sojowe, pokrojoną chilli, pieczarki oraz pokrojone w plastry mięso oraz jajko. Całość polewamy 1 łyżką sosu sojowego.



21 lutego 2013

Yaki udon i kolejny artykuł...

     Dziś chciałabym przedstawić Wam kolejny przepis pochodzący z Wagamamy - makaron yaki udon. Jak sama nazwa wskazuje, wykorzystuje się do niego gruby makaron udon a przepis bardzo jest podobny do poprzedniego yaki soba. Zaopatrzcie się zatem w niezbędne składniki, zakasajcie rękawy i choć przez chwilę poczujcie się jak w Japonii...
Więcej o artykule i o japońskim makaronie możecie poczytać tutaj. Miłej lektury. 




Składniki (porcja dla 1 osoby): 
  • 200 g makaronu udon 
  • 2 jajka mięso z kurczaka (nie polecam filetu bo może być za suchy, ja użyłam udka z kurczaka, bez skóry i kości) 
  • garść kiełków sojowych 
  • 2 pieczarki
  •  4-5 krewetek
  • por (ok 3 cm, sama biała część) 
  • chikuwa (to japońska, rybna rurka - można ją pominąć) 
  • ćwierć papryki czerwonej i zielonej 
  • 2 łyżki oleju sezamowego 
  • 2 łyżki sou sojowego 
  • pół łyżeczki curry w proszku 
  • 1 łyżka prażonej cebulki prażony 
  • sezam do posypania. 

     Makaron udon gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Przelewamy zimną wodą i odstawiamy na bok. Por kroimy na grubsze paseczki, pieczarki na ćwiartki a paprykę na cienkie paski. Kurczaka drobno kroimy. Na rozgrzanego woka wlewamy olej sezamowy, smażymy mięso i dodajemy jajka. Szybko mieszamy. Dodajemy makaron, krewetki, chikuwę i wszystkie warzywa. Wszystko smażymy ok 5-7 minut. Dodajemy sos sojowy, curry i smażymy kolejne 5 min. Przekładamy na talerz tworząc tym samym stożek z makaronu. Dekorujemy prażoną cebulką i marynowanym imbirem. Całość posypujemy prażonym sezamem.

14 lutego 2013

japońskie yaki soba z kurczakiem i magia imbiru

Panie i Panowie... Zapraszam dziś na jedno z najpopularniejszych dań w Wagamamie - Yaki soba z kurczakiem. To japońskie danie - makaron smażony na teppan (czyli metalowej płycie) z dodatkiem jajka, warzyw, kurczaka oraz sosu sojowego. Z marynowanym imbirem koniecznie. Spróbujcie - warto. Yaki soba to odpowiedź na chiński makaron chow mein i dokładnie oznacza "smażony makaron w sosie".

Przepis oraz magiczne i zdrowotne właściwości imbiru opisałam w kolejnym artykule na portalu Polska Gotuje.pl pt. "Japonia na talerzu: Magia imbiru". Zapraszam do lektury.  





Składniki (porcja dla 1 osoby):
  • 200 g makaronu soba
  • mięso z kurczaka (nie polecam filetu bo może być za suchy, ja użyłam udka z kurczaka, bez skóry i kości)
  • kilka krewetek (ja użyłam koktajlowe)
  • pół cebuli
  • ćwierć papryki czerwonej i zielonej
  • garść kiełków sojowych
  • szczypior (mniej niż połowę pęczka)
  • 2 jajka
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 50 ml jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka prażonej cebulki
  • imbir marynowany
  • prażony sezam

          Makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie (na wpół twardo). Odcedzamy. Cebulę kroimy w piórka, paprykę i szczypior w paski.
          Kurczaka drobno kroimy. Rozgrzewamy wok, wlewamy olej sezamowy i smażymy chwilę mięso. Dodajemy jajka i szybko mieszamy. Dodajemy makaron, kiełki sojowe, wszystkie warzywa i krewetki. Smażymy 5 min. Dodajemy sos sojowy, całość dobrze mieszamy i smażymy ok 2-3 minuty.
          Przekładamy na talerz, tworząc z makaronu stożek. Górę makaronu posupujemy prażną cebulką, na to układamy marynowany imbir (który wcześniej można pokroić w paseczki). Całość posypujemy uprażonym sezamem.

 zdjęcia: Chris Copeland, www.chriscopelandphotography.co.uk

21 stycznia 2013

gęsta, włoska zupa fasolowa z makaronem... i o podróżach słów kilka...

          W Belfaście pada śnieg od 2 dni... A ja nie przestaję myśleć o podróżach... o snowboardzie w polskich górach, z Amore, rodzicami, siostrą i szwagrem... o Tajlandii... o tych miejscach, które już widziałam... i o tych, które jeszcze przede mną... jestem taka niecierpliwa! Wczoraj znalazłam świetny blog Maćka Klimowicza - Skok w Bok Blog i dowiedziałam się o akcji telefon dookoła świata. Absolutne mistrzostwo! Znów iskra podróżnika się we mnie rozpaliła... i marzę... i planuję... Nie chciałabym tak jak Maciek - rzucić wszystko i wyjechać na koniec świata, chcę mieć dom - bo tak samo jak podróże, kocham też powroty... Ale wracając do garów...

          Pewnie zdążyliście już zauważyć, że rzadko serwuję zupy - zdecydowanie wolę drugie dania, pełne mięsa i smacznych dodatków... no ale czasami warto też zjeść coś innego... 
          W sam raz na zimowe popołudnia... Do tego bardzo pożywna i zdrowa... Bez dodatku śmietany i mięsa... Makaron można zamienić na ziemniaki, dodać podsmażony wędzony boczek i powstanie nam polska, rozgrzewająca zupa fasolowa...
          Wyobrażam sobie, że można też podać tą zupę w kokilkach a górę przykryć ciastem francuskim... lekko posypać parmezanem, zapiec i efektowne danie gotowe...
          Jako dodatek do zupy zrobiłam focaccię - która hmmm... jakby to powiedzieć... smakowała jak podeszwa więc szybko znalazła swoje miejsce w śmietniku... ale jeszcze z tobą nie skończyłam, podejście drugie wkrótce!



Składniki:
  • 1 duża cebula
  • 6 pomidorów
  • 1 szklanka makaronu macaroni (lub innego)
  • 1 łodyga selera naciowego (lub kawałek świeżego selera)
  • 400 g włoskiej fasoli barlotti (z puszki, lub innej wg upodobań)
  • świeża bazylia i pietruszka
  • sól, pieprz
  • oliwa 
  • woda lub bulion warzywny
  • parmezan

          Z pomidorów zdjąć skórę i pokroić w kostkę. Cebulę i seler drobno posiekać. Do garnka wlać olej i smażyć cebulę. Dodać seler i pomidory. Przykryć i całość gotować ok 25 min.
          Dodać odsączoną fasolę, zioła, sól i pieprz. Zalać wodą lub bulionem (tyle aby przykryło wszystko) i dodać makaron. Przykryć i gotować do momentu, gdy makaron stanie się miękki. Czasami pomieszać.
          Doprawić do smaku, podawać z parmezanem.

Przepis pochodzi z książki Mediterranean, Food Lovers.


8 stycznia 2013

tagliatelle z łososiem w sosie śmietanowym z whisky

Uwielbiam dostawać książki kucharskie... Obojętnie z jakiej okazji... Ostatni mój nabytek (dziękuję Mikołaju) to kulinarna biblia kuchni włoskiej... The Silver Spoon, Phaidon to nie lada gratka dla miłośnika gotowania... Zaledwie 1500 stron, wszystkie przepisy bardzo logicznie i ciekawie pogrupowane, absolutna kopalnia wiedzy! Książka uznana jest za najlepszą od 50 lat we Włoszech i w oryginale została właśnie przez nich napisana. Sprzedana w ponad 1 milionowym nakładzie. Zawiera ponad 2000 przepisów a także - co bardzo rzadko się zdarza - na ostatnich kartach znaleźć możemy gotowe menu na różne okazje i oczywiście sposób wykonania. Absolutny profesjonalizm! Polecam na każdy prezent.

Zakasałam wczoraj rękawy i zabrałam się za gotowanie... Łosoś z makaronem zawsze jest udany (choć chyba tylko ja wczoraj cieszyłam się z tego połączenia)... W każdym razie... Czego chcieć więcej? Pyszna ryba, sos śmietanowy i whisky! To musi się udać ;P
Przepis z tej książki stanowił jedynie inspirację do powstania tego makaronu. Uznałam, że wzbogacę go o cukinię, szalotki i czosnek... Wiórki parmezanu dopełniają dzieła...



Składniki:
  • makaron tagliatelle
  • 50 g masła
  • 200 g wędzonego łososia
  • 1 cukinia
  • 2 szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 100 ml słodkiej śmietany
  • 5 łyżek whisky
  • sok z 1 cytryny
  • sól, pieprz
  • parmezan

  
          Makaron ugotować wg przepisu na opakowaniu. W tym czasie zajmiemy się sosem. 
          Szalotki i czosnek obrać, posiekać, podsmażyć na rozgrzanym maśle. Dodać pokrojoną w paseczki cukinię i smażyć 5 min. Łososia pokroić i dodać do warzyw. Całość podlać sokiem z cytryny, whisky i śmietaną. Gotować przez kolejne 5 min. Doprawić solą i pieprzem. Podawać z parmezanem i ćwiartką cytryny.





 




18 października 2012

chiński makaron chow mein z jajkiem, krewetkami i kurczakiem

Już parę razy pisałam o radości, jaka mi towarzyszy podczas wizyty w chińskim supermarkecie... za każdym razem, gdy zabieram się za nowy, chiński przepis, z niecierpliwością wyczekuję efektu finalnego... tak też było tym razem... 10-15 min spędzone w kuchni, piękny zapach, cudowny wygląd potrawy i smak, który uwielbiam! I pomyśleć, że książkę, która tak mnie inspiruje, kupiłam kiedyś na wyprzedaży za 2 funty (Chinese, the essence of Asian cooking, Linda Doeser).
 
Makaron chow mein można zrobić ze wszystkim co się ma w lodówce... Warzywa, drób, ryba - ja dodałam także jajko... do tego pyszny sos, chwila smażenia na woku i gotowe!
 
 
 
 
 
Składniki:
  • 400 g chińskiego makaronu (czasami ma on nazwę chow mein),
  • 2 piersi z kurczaka
  • 200 g krewetek
  • warzywa wg własnego gustu: ja użyłam kiełków soi, papryki, poszatkowanej kapusty, marchewki (ale można też dodać brokuły, kalafior, seler naciowy, grzyby itp)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 jajka
  • 1 łyżka żółtej pasty z fasoli (yellow bean sauce; nie jestem pewna, czy w Polsce jest dostępna, można ją pominąć)
  • 3 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 łyżka jasnego, brązowego cukru
  • szczypiorek
  • czerwna papryczka chilli
  • olej
     
         
          Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu, odłożyć na później.
          Rozgrzać wok z olejem, dodać pokrojony czosnek oraz warzywa. Smażyć, aż warzywa staną się miękkie. Odłożyć na później.
          W tym samym woku przygotowujemy teraz sos: pastę z fasoli, sos sojowy, sos rybny, brązowy cukier mieszamy razem i chwilę gotujemy. Odstawiamy do miseczki.
          I ostatni krok: do woka wlewamy 1 łyżkę oleju i czekamy, aż się mocno nagrzeje. Dodajemy jajka (wcześniej roztrzepane) i gdy się zetną - zaczynamy je mieszać Dodajemy pokrojonego w paseczki kurczaka i krewetki. Chwilę smażymy. Dodajemy sos, warzywa i makaron. Wszysto dobrze mieszamy. Całość posypujemy szczypiorkiem i papryczką chilli. Smacznego!
 
 



16 lipca 2012

Pasta z krewetkami i rukolą w pomidorowym sosie

Przepis na pyszne włoskie danie? Pomidory, dużo czosnku, świeże zioła a reszta według własnego widzi mi się... Ja znów miałam w lodówce mrożone krewetki... Do tego białe wino i pyszna kolacja gotowa! Całość podsypałam rukolą i parmezanem... Aż uszy nam się trzęsły :)




Składniki:
  • 750g krewetek
  • 500 g makaronu
  • 1 cebula
  • 5-6 ząbków czosnku
  • 1 puszka pomidorów (pokrojonych w kostkę, bez skóry)
  • 250 ml śmietany słodkiej
  • 100 ml białego wina
  • rukola
  • świeża pietruszka
  • sól, pieprz
  • oliwa
  • parmezan
  • cytryna


          Makaron gotujemy w osolonej wodzie w osobnym garnku. W tym czasie przygotowujemy potrzebne składniki: cebulę kroimy w piórka, czosnek i pietruszkę drobno siekamy.
          Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę i smażymy parę minut. Dodajemy pomidory z puszki, wino i śmietanę. Całość gotujemy ok 15 min (aż całe wino wyparuje a śmietana lekko zagęści sos). Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Posypujemy obficie pietruszką.
          W osobnej patelni rozgrzewamy oliwę. Dodajemy czosnek i smażymy 2 minuty. Dodajemy krewetki i smażymy ok 5 min.
          W dużym garnku mieszamy makaron z sosem, krewetkami i rukolą. Od razu podajemy (gdy zostawimy na później to cały sos wsiąknie w makaron i będzie niesmaczny). Całość posypujemy parmezanem i skrapiamy sokiem z cytryny.




30 maja 2012

Tagliatelle z grzybami i mascarpone

Jest 30 maja 2012 r. godz 18:15. Blog istnieje od końca stycznia 2012... czyli dokładnie 4 miesiące... Przez ten czas odwiedziło mnie ponad 12100 osób, a tylko wczoraj 310! Dla mnie to ogromny sukces! Nie spodziewałam się tego... Powoli dostaję małego bzika na temat statystyk :) W każdym razie... Chcę za to Wam podziękować... Motywuje mnie to jeszcze bardziej... Blog rozprzestrzenił się wśród moich przyjaciół, znajomych, po rodzinie... a także u mnie w pracy ;P... co prawda nie zamierzam go tłumaczyć na język angielski - ale moi wielbiciele z obecnej pracy oglądają tylko zdjęcia i także kibicują... Blog ten przyczynił się także do jeszcze jednego sukcesu... wczoraj zostałam poproszona o spędzenie paru dni na kuchni w restauracji, w której pracuję... jako kucharz... kolejne cenne doświadczenie przede mną... i kolejna refleksja... gotowanie mnie uszczęśliwia! I jeszcze jedna ważna kwestia... Uwielbiam jak się do mnie mówi: "Anka, Do garów marsz!"...


Tak jeszcze z nowości... Doręczono mi dziś kolejną książkę - tym razem zagłębię się w tajniki ryb i owoców morza... Przepisy z jej wykorzystaniem zapewne niebawem... 


A teraz wracając do przepisu... Rzadko, ale to bardzo rzadko zdarza się, żebym gotowała obiad bez mięsa... Jestem zdecydowanie mięsożerna i mimo, iż warzyw u mnie dość, nic nie smakuje lepiej jak kawałek dobrego mięsa na obiad... Dziś miałam jednak ochotę na opcję wegetariańską... No i miałam też ochotę wypróbować kolejny przepis z ulubionej książki Mediterranean, Food lovers. Wszystko wydaje się bardzo proste w smaku, sos pieczarkowy z serkiem mascarpone, zioła, wino... Ja jednak się zaskoczyłam... pozytywnie oczywiście... nie wiem, czy to zasługa tymianku, czy może tego wina w sosie... w każdym razie... pasuje mi to wszystko idealnie... no, może poza jednym: następnym razem dodam chociażby pierś z kurczaka ;p

Składniki:

  • makaron tagliatelle
  • 400 g pieczarek 
  • 2 łyżeczki masła
  • 2 szalotki
  • 250 ml warzywnego wywaru
  • 50 ml białego wytrawnego wina
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łodygi selera naciowego (nie było tego w przepisie ale uważam, że fajnie poprawia smak)
  • świeży tymianek i pietruszka
  • sól, pieprz do smaku
  • parmezan 
  • cytryna





Ugotować makaron al dente, przelać wodą i odstawić na później. Na dużej patelni (lub woku - lubię robić takie sosy na woku) roztopić masło, dodać pokrojoną szalotkę i pieczarki (pokrojone w ćwiartki). Chwilę smażyć. Dodać pokrojony seler naciowy (pamiętajcie by zdjąć z niego "żyłki", które mogą być bardzo żujące), smażyć jeszcze przez ok 5 min. Dodać wino, wywar i smażyć kolejne parę minut. Powstały sos połączyć z serkiem mascarpone, całość gotować do momentu, gdy sos lekko zgęstnieje. Doprawić solą i pieprzem do smaku. Makaron wrzucić do sosu, wymieszać i od razu podawać. Całość skropić sokiem z cytryny, obficie posypać pietruszką i parmezanem. Smacznego!

23 lutego 2012

Makaron z łososiem i rukolą w kaparowo - śmietanowym sosie

Pierwszy raz zjadłam ten makaron w pewnej greckiej, poznańskiej restauracji. Dziwne, według mnie to bardziej włoskie jedzenie niż greckie... W każdym razie... To była miłość od pierwszego wejrzenia! W oryginalnym przepisie użyto makaronu tagliatelle ale ja postanowiłam spróbować także ze spaghetti. Przepisu w owej greckiej tawernie oczywiście nie dostałam - byłam jednak tak częstą bywalczynią, że któregoś pięknego popołudnia sama odwzorowałam przepis... Makaron - ku uciesze moich zaproszonych na obiad gości - wyszedł wyśmienity... Dziś sobie o nim przypomniałam i wspomnienia ożyły :) Tak bardzo za nim tęskniłam! I do tego ta chrupiąca rukola i cytrynowy smak... Spróbujcie koniecznie, gorąco polecam!

Składniki:

  • 40 dkg łososia (ja użyłam świeżych filetów z łososia, miałam 4 szt - każdy o szerokości ok 3 cm)
  • słoiczek kaparów w occie
  • słodka śmietana (1 opak. - 250 ml)
  • rukola
  • czosnek (2 ząbki)
  • 1 cebula
  • chili
  • parmezan
  • cytryna
  • ekologiczna oliwa z oliwek
  • 0,5 szkl. wody
  • sól, pieprz, wegeta
  • makaron spaghetti lub tagliatelle






Ugotować makaron. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać pokrojoną cebulę, czosnek i chili. Chwilę smażyć i dodać łososia (pokrojonego w małe kawałki). Smażyć 3 min i delikatnie mieszać (tak aby nie uszkodzić delikatnej ryby). Całość zalać śmietaną, dodać pół szklanki wody i dalej gotować aż sos zgęstnieje. Zdjąć z ognia. Dodać 2 łyżki kaparów i doprawić solą, pieprzem, wegetą i sokiem z cytryny do smaku. Umyć rukolę i dodać do sosu (tuż przed podaniem; ja dodałam 1 garść sałaty). Wymieszać i podawać. Całość obficie posypać parmezanem i podawać z kawałkiem cytryny. Smacznego!