Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce morza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce morza. Pokaż wszystkie posty

21 grudnia 2016

Tatar ze śledzia z musztardą francuską wg Doroty Wellman

     Jestem. Wróciłam. Wybaczcie, że tak długo mnie nie było. W między czasie wiele się działo - opowiem o tym pewnie przy innej okazji. Dziś zapraszam Was na przepyszny tatar ze śledzia. Skórka i sok z limonki, musztarda francuska i papryczka chilli nadają mu niepowtarzalny smak, pikanterię i moc. Miód delikatnie wszystko łagodzi a świeży koperek idealnie dopełnia dzieła. Koniecznie wykorzystajcie ten przepis.
      Tatar idealnie sprawdzi się na grzance chleba (muśniętej masłem), z dodatkiem kwaśnej śmietany. Spokojnie można przygotować go na dwa, trzy dni przed Świętami -więc spokojnie zdążycie. Jest to nie tylko niezwykła przystawka dla miłośników śledzi ale także fajna przygoda smakowa dla początkujących smakoszy. 

Przepis pochodzi z książki Lidl. Kuchnia Lidla Ryby są super i jest autorstwa Doroty Wellman. 



Składniki: (na 3-4 porcje)
  • 500g płatów śledziowych
  • sok i skórka starta z 2 limonek
  • 4 - 5 szt cebuli dymki
  • 3 ogórki konserwowe
  • 1 mała czerwona papryczka chilli
  • świeży koperek, garstka
  • 3 łyżki musztardy francuskiej
  • 1 łyżeczka miodu
  • 20 ml oliwy z oliwek
  • sól
  • pieprz

Sposób wykonania:

Płaty śledziowe osuszamy na ręczniku kuchennym i kroimy w drobną kostkę. Skórkę z limonki ścieramy a sok wyciskamy. Cebulę, ogórki, chilli i koperek drobno siekamy - drobniej niż rybę. Dodajemy musztardę, miód, oliwę. Wszystkie składniki razem mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. 


24 października 2013

Samo zdrowie: spaghetti z tuńczykiem i sosem pomidorowym

     Trochę się waham, czy wstawiać tu tak proste przepisy... Przecież poniższy przepis można zrobić z zamkniętymi oczami... Nagle okazuje się, że zdrowe przepisy są niesłychanie proste w przygotowaniu... I dobrze, może zatem więcej osób po nie sięgnie... Po chwili zastanowienia, decyduję się jednak na publikacje... Ten blog ma być przecież przede wszystkim dla mnie... A jeśli iść tym tropem myślenia - moje, nasze życie kręci się od paru miesięcy tylko wokół zdrowego jedzenia więc zdecydowanie warto wrzucić go choćby dlatego...

Polecam...samo zdrowie!




Składniki:

  • 40g makaronu razowego spaghetti
  • 50g tuńczyka w wodzie
  • 70g pomidorków koktajlowych
  • 18g cebuli
  • 18g koncentratu pomidorowego
  • 100 ml wody
  • 7g oliwy z oliwek
  • 0,5 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1 ząbek czosnku
  • świeże zioła: oregano i bazylia do smaku
  • sól, pieprz do smaku

Na patelnię wlewamy oliwę i smażymy cebulę z czosnkiem. Dodajemy odsączonego tuńczyka i chwilę przesmażamy. Dodajemy koncentrat pomidorowy, wodę oraz paprykę w proszku. Gotujemy wszystko parę minut do uzyskania konsystencji sosu. Doprawiamy ziołami oraz solą i pieprzem do smaku.
W osobnym garnku gotujemy makaron al-dente. Parę łyżek wody z gotowania makaronu można dodać do sosu.
Całość wykładamy na talerz i ozdabiamy pomidorkami.

Porcja zawiera raptem 274 kcal (b: 17g, tł: 9g, ww: 33g) a przepis pochodzi z portalu potreningu.pl

8 października 2013

samo zdrowie: krewetki smażone z papryką i czosnkiem

     Kolejny przepis z cyklu samo zdrowie... Krewetki smażone na oliwie, z czosnkiem, pietruszką i bardzo drobno pokrojoną czerwoną papryką... Do tego chleb i lunch gotowy!
Porcja zawiera raptem 271 kcal (b:21g, tł:15g, ww:12g) i zdecydowanie przypadnie do gustu miłośnikom krewetek... Swoją drogą... już widzę te krewetki na małych chlebkach na kolejnej imprezie... Zatem... do garów marsz!



Składniki:

  • 100g świeżych krewetek
  • 65g czerwonej papryki
  • 1 ząbek czosnku
  • 13g oliwy z oliwek
  • kilka gałązek świeżej pietruszki
  • sól
  • 35g chleba żytniego razowego

Przepis jest bardzo szybki i prosty i choć wiele razy smażyłam krewetki to nigdy wcześniej nie podawałam ich z papryką... Warto spróbować...


Na rozgrzaną patelnię z oliwą wrzucamy pokrojony czosnek i drobno pokrojoną paprykę. Smażymy parę minut, od czasu do czasu mieszając. Dorzucamy oczyszczone z jelit krewetki, lekko solimy i smażymy przez 5 minut. Na koniec całość posypujemy posiekaną pietruszką i przekładamy na talerz. Chleb maczamy w sosie i szybko jemy.

Przepis pochodzi z portalu potreningu.pl



1 sierpnia 2013

szaszłyki z krewetkami


     Kolejna prosta i szybka propozycja na grilla... Tym razem krewetki w sojowej marynacie z koncentratem pomidorowym i czosnkiem... Mogłabym jeść ciągle...

     Lepiej jest kupić krewetki świeże - wtedy usuwamy pancerz i nitkę pokarmową ze środka... jeśli jednak mamy już krewetki obgotowane i różowe - będziemy musieli krócej piec je na grillu...


Składniki (na 7 szaszłyków):
  • 0,4 kg krewetek
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka oliwy
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 7 patyczków do szaszłyków

Wszystkie składniki marynaty mieszamy ze sobą, dodajemy krewetki i marynujemy min 30 min. Krewetki nadziewamy tworząc szaszłyki i grillujemy po 3 min z każdej strony.

16 maja 2013

Łosoś w nori gotowany na parze po azjatycku...

     Przepis ten zdecydowanie należy do czołówki moich ulubionych... Kto raz spróbuje na pewno wróci po te smaki... Sos lekko słony, z nutką wina ryżowego i imbiru pasuje tu idealnie... Do tego delikatnie słone nori i rozpływająca się w ustach ryba... Niebo...
     Bardzo podobny przepis podawałam już wcześniej (tutaj), tym razem lekko go zmodyfikowałam: dla złagodzenia słoności, do sosu dodałam miodu, rybę otuliłam w wodorosty a całość posypałam prażonym sezamem... Proponuję także do gotowania na parze dodać szparagi lub kapustę pekińską - powstanie wtedy bardzo aromatyczna surówka na ciepło (ja tak właśnie podałam to danie na castingu do Masterchefa).
 
Składniki:
  • filet z łososia bez skóry (można wykorzystać także białą rybę)
  • płat wodorostów nori (tych od sushi)
  • prażony sezam
  • świeży imbir
  • pęczek szczypiorku
Sos:
  • 100 ml jasnego sosu sojowego (kikoman)
  • 100 ml chińskiego wina ryżowego (lub sherry)
  • 2 łyżki sosu ostrygowego
  • 1 łyżka oleju
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka miodu
 
 
 
 
     Przygotowyjemy sos: w osobnej miseczce mieszamy wszystkie składniki i odstawiamy na bok. Imbir obieramy ze skórki i razem ze szczypiorkiem kroimy na cienkie paseczki. Dodajemy do sosu.
     Łososia kroimy na małe prostokąty (takie na 2 kęsy) a wodorosty nori na cienkie paski, którymi owijamy rybę.
     W garnku gotujemy wodę i do naczynia do gotowania na parze (polecam sitko bambusowe) wkładamy talerz z łososiem. Zalewamy sosem z warzymi i gotujemy ok 15 min.
     Rybę wykładamy na talerz, posypujemy sezamem i wylewamy sos. Podajemy z gotowanym lub smażonym ryżem, warzywami z gotowania a także z sake :)
 
 

21 lutego 2013

Yaki udon i kolejny artykuł...

     Dziś chciałabym przedstawić Wam kolejny przepis pochodzący z Wagamamy - makaron yaki udon. Jak sama nazwa wskazuje, wykorzystuje się do niego gruby makaron udon a przepis bardzo jest podobny do poprzedniego yaki soba. Zaopatrzcie się zatem w niezbędne składniki, zakasajcie rękawy i choć przez chwilę poczujcie się jak w Japonii...
Więcej o artykule i o japońskim makaronie możecie poczytać tutaj. Miłej lektury. 




Składniki (porcja dla 1 osoby): 
  • 200 g makaronu udon 
  • 2 jajka mięso z kurczaka (nie polecam filetu bo może być za suchy, ja użyłam udka z kurczaka, bez skóry i kości) 
  • garść kiełków sojowych 
  • 2 pieczarki
  •  4-5 krewetek
  • por (ok 3 cm, sama biała część) 
  • chikuwa (to japońska, rybna rurka - można ją pominąć) 
  • ćwierć papryki czerwonej i zielonej 
  • 2 łyżki oleju sezamowego 
  • 2 łyżki sou sojowego 
  • pół łyżeczki curry w proszku 
  • 1 łyżka prażonej cebulki prażony 
  • sezam do posypania. 

     Makaron udon gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Przelewamy zimną wodą i odstawiamy na bok. Por kroimy na grubsze paseczki, pieczarki na ćwiartki a paprykę na cienkie paski. Kurczaka drobno kroimy. Na rozgrzanego woka wlewamy olej sezamowy, smażymy mięso i dodajemy jajka. Szybko mieszamy. Dodajemy makaron, krewetki, chikuwę i wszystkie warzywa. Wszystko smażymy ok 5-7 minut. Dodajemy sos sojowy, curry i smażymy kolejne 5 min. Przekładamy na talerz tworząc tym samym stożek z makaronu. Dekorujemy prażoną cebulką i marynowanym imbirem. Całość posypujemy prażonym sezamem.

14 lutego 2013

japońskie yaki soba z kurczakiem i magia imbiru

Panie i Panowie... Zapraszam dziś na jedno z najpopularniejszych dań w Wagamamie - Yaki soba z kurczakiem. To japońskie danie - makaron smażony na teppan (czyli metalowej płycie) z dodatkiem jajka, warzyw, kurczaka oraz sosu sojowego. Z marynowanym imbirem koniecznie. Spróbujcie - warto. Yaki soba to odpowiedź na chiński makaron chow mein i dokładnie oznacza "smażony makaron w sosie".

Przepis oraz magiczne i zdrowotne właściwości imbiru opisałam w kolejnym artykule na portalu Polska Gotuje.pl pt. "Japonia na talerzu: Magia imbiru". Zapraszam do lektury.  





Składniki (porcja dla 1 osoby):
  • 200 g makaronu soba
  • mięso z kurczaka (nie polecam filetu bo może być za suchy, ja użyłam udka z kurczaka, bez skóry i kości)
  • kilka krewetek (ja użyłam koktajlowe)
  • pół cebuli
  • ćwierć papryki czerwonej i zielonej
  • garść kiełków sojowych
  • szczypior (mniej niż połowę pęczka)
  • 2 jajka
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 50 ml jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka prażonej cebulki
  • imbir marynowany
  • prażony sezam

          Makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie (na wpół twardo). Odcedzamy. Cebulę kroimy w piórka, paprykę i szczypior w paski.
          Kurczaka drobno kroimy. Rozgrzewamy wok, wlewamy olej sezamowy i smażymy chwilę mięso. Dodajemy jajka i szybko mieszamy. Dodajemy makaron, kiełki sojowe, wszystkie warzywa i krewetki. Smażymy 5 min. Dodajemy sos sojowy, całość dobrze mieszamy i smażymy ok 2-3 minuty.
          Przekładamy na talerz, tworząc z makaronu stożek. Górę makaronu posupujemy prażną cebulką, na to układamy marynowany imbir (który wcześniej można pokroić w paseczki). Całość posypujemy uprażonym sezamem.

 zdjęcia: Chris Copeland, www.chriscopelandphotography.co.uk

18 października 2012

chiński makaron chow mein z jajkiem, krewetkami i kurczakiem

Już parę razy pisałam o radości, jaka mi towarzyszy podczas wizyty w chińskim supermarkecie... za każdym razem, gdy zabieram się za nowy, chiński przepis, z niecierpliwością wyczekuję efektu finalnego... tak też było tym razem... 10-15 min spędzone w kuchni, piękny zapach, cudowny wygląd potrawy i smak, który uwielbiam! I pomyśleć, że książkę, która tak mnie inspiruje, kupiłam kiedyś na wyprzedaży za 2 funty (Chinese, the essence of Asian cooking, Linda Doeser).
 
Makaron chow mein można zrobić ze wszystkim co się ma w lodówce... Warzywa, drób, ryba - ja dodałam także jajko... do tego pyszny sos, chwila smażenia na woku i gotowe!
 
 
 
 
 
Składniki:
  • 400 g chińskiego makaronu (czasami ma on nazwę chow mein),
  • 2 piersi z kurczaka
  • 200 g krewetek
  • warzywa wg własnego gustu: ja użyłam kiełków soi, papryki, poszatkowanej kapusty, marchewki (ale można też dodać brokuły, kalafior, seler naciowy, grzyby itp)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 jajka
  • 1 łyżka żółtej pasty z fasoli (yellow bean sauce; nie jestem pewna, czy w Polsce jest dostępna, można ją pominąć)
  • 3 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 łyżka jasnego, brązowego cukru
  • szczypiorek
  • czerwna papryczka chilli
  • olej
     
         
          Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu, odłożyć na później.
          Rozgrzać wok z olejem, dodać pokrojony czosnek oraz warzywa. Smażyć, aż warzywa staną się miękkie. Odłożyć na później.
          W tym samym woku przygotowujemy teraz sos: pastę z fasoli, sos sojowy, sos rybny, brązowy cukier mieszamy razem i chwilę gotujemy. Odstawiamy do miseczki.
          I ostatni krok: do woka wlewamy 1 łyżkę oleju i czekamy, aż się mocno nagrzeje. Dodajemy jajka (wcześniej roztrzepane) i gdy się zetną - zaczynamy je mieszać Dodajemy pokrojonego w paseczki kurczaka i krewetki. Chwilę smażymy. Dodajemy sos, warzywa i makaron. Wszysto dobrze mieszamy. Całość posypujemy szczypiorkiem i papryczką chilli. Smacznego!
 
 



22 września 2012

aromatyczny pstrąg pieczony z papryką, dymką i kaprem włoskim

I znów ryba gościła na naszym stole... i znów powiem nieskromnie - wyszła wyśmienicie...
Tym razem zainspirował mnie Jamie Oliver... W książce 30 minut w kuchni przedstawia wprawdzie przepis na chrupiącego łososia - ale z pstrągiem także sprawdza się wyśmienicie... Czy był chrupiący? niekoniecznie... smaczny? aż uszy się trzęsły...
Jak widać na zdjęciach poniżej, do przepisu użyć można same filety lub rybę w całości... a dodatki według własnego uznania... ja użyłam kaszy couscous...
Smacznego!


Składniki: (dla 2 osób):
  • 4 filety z pstrąga (zamiennie z całą rybą)
  • 1 podłużna, czerwona papryka (ona jest bardziej słodsza od normalnej, ale spokojnie można użyć normalnej)
  • 1 świeża czerwona papryczka chilli
  • pęczek dymki
  • 1 cytryna
  • nasiona kopru włoskiego
  • sól, pieprz
  • oliwa



 
Nastawiamy piekarnik na 2000C.
Do brytfanki wlewamy sporo oliwy. Z papryki czerwonej oraz chilli usuwamy nasiona i kroimy w plasterki (chilli drobno). Dymkę myjemy i kroimy na kawałki o długości 2 cm.
Rybę skrapiamy oliwą z dwóch stron, solimy, pieprzymy i posypujemy skórką otartą z połowy cytryny.
Pokrojone warzywa układamy w brytfance a na górę kładziemy rybę (skórą do góry).
Pieczemy ok 15 min w piekarniku, przekładamy rybę na drugą stronę, lekko solimy i posypujemy nasionami kopru włoskiego. Pieczemy kolejne 10 min (ryba pieczona w całości może potrzebować trochę więcej czasu).
Podajemy z ryżem, kaszą, ziemniakami - własna twórczość wskazana. Konicznie skrapiamy cytryną.
Smacznego!
 
















29 lipca 2012

sałata z kalmarami, chorizo i ciecierzycą...

Przepis ten podsunął mi Rick Stein w książce "100 przepisów na ryby i owoce morza"... Sałata prezentuje się bardzo efektownie, szczególnie polecam na domowe party... Goście będą zdziwieni połączeniem składników, smakiem i oczywiście wyglądem... Jedna tylko rada: ja zdecydowanie zamieniłabym kalmary na krewetki... Sałata nie przejdzie ich smakiem i aromatem (niestety dzieje się tak w przypadku kalmarów, ma posmak bardzo rybny), no i zyskujecie pewność, że traficie w gusta większej ilości gości... Tak czy inaczej... warto... ciecierzyca rzadko króluje na naszych stołach, a w towarzystwie pikantnej kiełbasy chorizo, rukoli, pomiorków koktajlowych naprawdę jej do twarzy...




Składniki:
  • 100 g suchej ciecierzycy
  • 300 g kalmarów (ja proponuję jednak krewetki)
  • pomidorki koktajlowe (ok. 20 szt)
  • 150 g chorizo
  • rukola
  • oliwa
  • sól
Sos:
  • 1,5 łyżki soku z cytryny
  • 4 łyżki oliwy
  • 1 papryczka chilli
  • 2 ząbki czosnku
  • garść świeżej pietruszki
  • sól, pieprz

          Do garnka wlać wodę, dodać ciecierzycę i gotować pod przykryciem na małym ogniu przez ok 40-50 min. Na 5 min przed upływem czasu dodać 1 łyżeczkę soli. Odstawić i poczekać aż wystygnie.
          Kalmary umyć i wewnętrzną część naciąć w kratkę (dzięki temu kalmary ładnie się zawiną). Jeżeli używacie jednak krewetek - umyć je i usunąć jelito. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę oliwy i smażyć owoce morza, ok. 5-6 min. Odłożyć na talerz.
          Na tej samej patelni rozgrzać ponownie 1 łyżkę oliwy. Pokroić chorizo na plasterki i smażyć parę minut z każdej strony. Przełożyć na talerz.
          Teraz możemy zająć się dressingiem: czosnek i papryczkę drobno siekamy, całość łączymy z pozostałymi składnikami sosu, doprawiamy do smaku.
          Wszystkie składniki sałaty wrzucamy do jednej miski, pomidorki koktajlowe kroimy na pół. Całość polewamy sosem i od razu podajemy.

16 lipca 2012

Pasta z krewetkami i rukolą w pomidorowym sosie

Przepis na pyszne włoskie danie? Pomidory, dużo czosnku, świeże zioła a reszta według własnego widzi mi się... Ja znów miałam w lodówce mrożone krewetki... Do tego białe wino i pyszna kolacja gotowa! Całość podsypałam rukolą i parmezanem... Aż uszy nam się trzęsły :)




Składniki:
  • 750g krewetek
  • 500 g makaronu
  • 1 cebula
  • 5-6 ząbków czosnku
  • 1 puszka pomidorów (pokrojonych w kostkę, bez skóry)
  • 250 ml śmietany słodkiej
  • 100 ml białego wina
  • rukola
  • świeża pietruszka
  • sól, pieprz
  • oliwa
  • parmezan
  • cytryna


          Makaron gotujemy w osolonej wodzie w osobnym garnku. W tym czasie przygotowujemy potrzebne składniki: cebulę kroimy w piórka, czosnek i pietruszkę drobno siekamy.
          Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę i smażymy parę minut. Dodajemy pomidory z puszki, wino i śmietanę. Całość gotujemy ok 15 min (aż całe wino wyparuje a śmietana lekko zagęści sos). Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Posypujemy obficie pietruszką.
          W osobnej patelni rozgrzewamy oliwę. Dodajemy czosnek i smażymy 2 minuty. Dodajemy krewetki i smażymy ok 5 min.
          W dużym garnku mieszamy makaron z sosem, krewetkami i rukolą. Od razu podajemy (gdy zostawimy na później to cały sos wsiąknie w makaron i będzie niesmaczny). Całość posypujemy parmezanem i skrapiamy sokiem z cytryny.




28 czerwca 2012

Filety z pstrąga faszerowane suszonymi grzybami, czosnkiem i bekonem





Dziś nadrabiam zaległości... kolejna odsłona znów o rybie (konsumpcja odbyła się parę tygodni temu)... Ryby często goszczą na moim stole i za każdym razem staram się, aby wykorzystać nowy przepis... Ten pochodzi z książki 100 fish & seafood recipes, Rick Stein... Książka ta stanowi ogromną inspirację... I już kolejne przepisy czekają w kolejce...

Podeszłam z lekką niepewnością do tego przepisu... Lubię eksperymentować w kuchni ale ryba z suszonymi grzbami i boczkiem? Jakoś mi to nie grało... Na szczęście nie rozczarowałam się... Osobiście dodałabym jeszcze plasterki cytryny do środka... ale to następnym razem... Jedyny minus - dużo przy tym przepisie zabawy... Trzeba najpierw przygotować farsz, później nadziać nim ryby i je związać, smażyć i piec... Efekt finalny jednak powala: wizualnie i smakowo. Werdykt: zdecydowanie warto.






Składniki (dla 2 osób):
  • 4 filety z pstrąga lub 2 ryby w całości (ja miałam szczęście i kupiłam 2 podwójne filety, takie na skórze ale bez ości - znacznie ułatwia to faszerowanie)
  • 40 g masła Lurpak
  • 60 g bekonu
  • garś suszonych grzybów (w oryginalnym przepisie użyto świeżych prawdziwków)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka posiekanej pietruszki
  • mąka pszenna
  • olej do smażenia
  • coś do związania ryby
  • cytryna
  • sól, pieprz

- Jeżeli także używacie suszonych grzybów - parę godzin wcześniej należy je namoczyć we wrzącej wodzie i przykryć, aby zmiękły.
- Roztopić masło w garnku, dodać pokrojony w paseczki bekon i chwilę smażyć. Pokroić grzyby i czosnek, dodać do boczku i dalej smażyć. Dodać petruszkę i zdjąć z ognia.
- Filety z ryby przyprawić solą i pieprzem z obu stron. Na jedną część ryby nałożyć farsz, przykryć drugą częścią i mocno związać. Tak przygotowaną rybę oprószyć mąką i smażyć na rumiano z obu sron.
- Cytrynę sparzyć, pokroić w plasterki i ułożyć na rybie. Nagrzać piekarnik do 1700C i piec rybę przez ok 10-15 min. Podawać z cytryną. Smacznego!


Przepis bierze udział w Wyborach Kulinarnego Bloga Roku... Zapraszam do głosowania!

Ryba gotowana na parze z imbirem i sosem sojowym

Wróciłam... Urlop w Polsce tak szybko mija... Już nie mogę doczekać się następnego... Czas pomyśleć o zgubieniu tego i owego, bo jak tak dalej pójdzie, to Portugalię witać będę w stroju jednoczęściowym... W chacie zarządziłam więc lekką dietę... W lodówce warzywa, jogurty i owoce grają pierwsze skrzypce... Ach... Ciężkie to życie... No i z siłownią się przeprosiłam... Ale nie ma tego złego... Moje motto na najbliższe tygodnie brzmi: zdrowo, niskokalorycznie i smacznie oczywiście... W lodówce czeka filet z łososia i białej ryby... I znów wertuję książki w poszukiwaniu pomysłu na rybkę... Mam! No to Panno Anno... Do garów marsz!

11 czerwca 2012

Grillowana sola z masłem cytrynowo - ziołowym

W poście o małżach wspominałam o filetach z soli... W tamtym tygodniu doczekały się one swoich 5 minut a dziś publikacji (w kolejce ciągle filet z pstrąga z suszonymi borowikami i boczkiem - za parę dni będę się za niego zabierała)... Sola w swoim smaku (i wyglądzie) przypomina trochę flądrę, choć równie dobrze przepis można wykorzystać do każdej białej ryby...
Przepis jest bardzo prosty... Każda biała ryba najlepiej czuje się w towarzystwie podstawowych składników... Cytryna... Zioła... Masło... Można ją grillować lub smażyć na patelni grillowej...
Solę podałam z ziemniakami puree i dwoma, pysznymi sosami: sosem kaparowym i chrzanowym wasabi (które także pasowałyby do grillowanej karówki). Pasuje jak ulał... Wypróbujcie.



Składniki (dla 2 osób):
  • 4 filety z soli
  • 1 cytryna
  • masło (1 łyżka)
  • świeży tymianek (1 łyżka)
  • swieża pietruszka (1 łyżka)
  • sól, pieprz

Rybę płuczemy, przyprawiamy solą i pieprzem z obu stron. Zielenię myjemy i siekamy. Cytrynę sparzyć. Z połowy cytryny zetrzeć skórkę, sok wycisnąć. Posiekać zioła. Masło utrzeć z zieleniną, sokiem i skórką z cytryny. Doprawić solą i pieprzem do smaku i uformować: ja tym razem masło włożyłam do silikonowych foremek do lodu i zamroziłam. Patelnię grillową mocno rozgrzewamy. Skórę na rybie nacinamy i smażymy flety z każdej strony (ok 2-3 minuty). Rybę skrapiamy sokiem z cytryny i podajemy z masłem ziołowo - cytrynowym i sosami.

Sos kaparowy:
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżka kaparów
  • świeża pietruszka
  • sól, pieprz
  • sok z cytryny do smaku

Sos chrzanowy wasabi:
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżka pasty wasabi
  • sok z cytryny do smaku
Kuchnia Bardzo Włoska 2012

5 czerwca 2012

małże i krewetki po marynarsku... w towarzystwie spaghetti

Owoce morza zawsze powodowały szał radości w całej mojej rodzinie... Zaraziły nas swoim smakiem we Włoszech a później towarzyszyły nam we wszystkich wyprawach śródziemnomorskich... Do dziś pamiętam najlepsze owoce morza jakie jadłam w swoim życiu... Sardynia... Mała, włoska knajpeczka przy samym porcie... Niebo... Czysta przyjemność... Od tamtej właśnie chwili, owoce morza - a szczególnie te podawane jeszcze w skorupach, powodują uśmiech na mej twarzy... A kiedy chcę zrobić najsmaczniejszą na świecie kolację dla moich rodziców - wybieram zawsze owoce morza... Na moje szczęście, w Belfaście bez problemu mogę je kupić... Wybrałam się zatem parę dni temu na miejscowy targ... Chodzę i już przełykam ślinę... Padło na cytrynową solę, filety z pstrąga tęczowego (posty o nich wkrótce), woreczek małży i opakowanie świeżych krewetek... Z dumą wróciłam do domu i zabrałam się za gotowanie...

Składniki:

  • małże
  • krewetki
  • czosnek (4 ząbki)
  • cebula (lub dymka; 1 szt)
  • oliwa
  • masło (2 łyżki)
  • pietruszka 
  • 100 ml białego wina
  • 1 pomidor
  • spaghetti (opcjonalnie)
  • chili (opcjonalnie)
  • sól, pieprz





Składników nie ma dużo a wykonanie nie zabierze więcej niż 20 min. Najpierw jednak musimy przygotować (umyć) małże - w tym celu wrzucamy je do zlewu, odkręcamy wodę i pod bieżącą wodą myjemy je gąbeczką z dwóch stron. Te małże, które na tym etapie są otwarte - koniecznie wyrzucamy (są martwe i nie można ich jeść). Myjemy krewetki i jeżeli chcemy, możemy już na tym etapie pozbyć się głów i pozostawić tylko odwłoki w skorupach (ja tak właśnie zrobiłam). Gotujemy makaron (opcjonalnie, choć można także podać małże solo i sos wyjadać chlebem). W dużym garnku rozgrzewamy oliwę i masło. Dodajemy pokrojoną cebulę i pomidora, posiekany czosnek i chwilę przesmażamy. Dodajemy owoce morza, wino, przykrywamy pokrywką i zostawiamy na 10 min (od czasu do czasu potrząsamy garnek by nic nie przywarło). Danie jest gotowe, gdy większość muszli się otworzy a krewetki zaróżowią (muszle zamknięte wyrzucamy). Do garnka dodajemy makaron, mieszamy. Posypujemy obficie pietruszką, chilli (jeżeli lubimy pikantniejsze potrawy) i podajemy w towarzystwie cytryny. Gotowe! 


Kuchnia Bardzo Włoska 2012

24 maja 2012

Risotto z krewetkami

Kolejna próba i eksperyment... Znów wyszedł... Czy to ja mam talent do gotowania czy to gotowanie jest takie proste? :) Ale wracając do tematu... Wczoraj zrobiłam risotto... Zawsze wydawało mi się skomplikowane i trudne do zrobienia... Nic bardziej mylnego! Owszem, przygotowanie tego dania wymaga trochę stania przy garach ale jest tego warte. Zapewniam... Poza tym nic nie sprawia takiej przyjemności jak pewność, że potrawa, którą przygotowujemy smakuje naszym towarzyszom. Jest tylko jednak rzecz, która mi przeszkadzała... Bób wyszedł za twardy... dlatego też następnym razem lekko go podgotuję i dopiero później dodam do ryżu... Wszystko poza tym idealnie współgrało... BUON APPETITO!
Przepis oczywiście pochodzi z przepysznej książki Mediterranean, Food Lovers (siora i rodzice! bardzo dziękuję za te smaczne inspiracje).


Składniki:

  • 2 łyżeczki masła
  • 500 g krewetek
  • 1 czerwona cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 g ryżu Arborio (ryż specjalny do risotta)
  • 150 ml białego, wytrawnego wina
  • 750 ml wywaru warzywnego
  • 100 g zamrożonego bobu (proponuję aby delikatnie go ugotować - nie będzie wtedy taki twardy)
  • 100 g zamrożonego groszku (możemy użyć zamrożonego, jest dużo mniejszy od bobu więc szybciej się ugotuje w ryżu) 
  • 2 łyżeczki Crème fraîche (francuska, lekko ukwaszana śmietana - myślę, że można zamienić ją i użyć naszej kwaśnej, polskiej śmietany - dla bezpieczeństwa smaku spróbujcie jednak dodać 1 łyżeczkę)
  • sok z 1 limonki
  • garść świeżej pietruszki
  • 1/2 szklanki startego parmezanu
  • sól, pieprz do smaku





Przed przystąpieniem do gotowania radzę przygotować sobie wcześniej składniki - później nie będziecie mogli oderwać ręki od mieszania ;P Na dużej patelni rozgrzewamy masło. Smażymy krewetki (jeżeli kupiliście surowe - smażymy do momentu aż się zaróżowią; jeżeli obgotowane - zaledwie 2 min). Usmażone krewetki przekładamy do osobnego naczynia. Na tym samym tłuszczu smażymy drobno posiekaną czerwoną cebulę i posiekany czosnek. Po 2 minutach dodajemy suche ziarenka ryżu i mieszamy. Ziarenka muszą oblepić tłuszcz z każdej strony, smażyć 5 min. Dodać całe wino, cały czas mieszać, poczekać aż całe wino wsiąknie w ryż. Teraz dolewamy bulion (nie więcej niż po pół szklanki za każdym razem), ciągle mieszamy. Gdy jedna część bulionu wsiąknie w ryż, dodajemy kolejną - i tak do momentu, gdy cały bulion wsiąknie. Proszę uzbroić się  w cierpliwość - zajmie to ok 30 min. Cały czas mieszamy. Dodajemy mrożony groszek i lekko podgotowany bób. Mieszamy i gotujemy przez następne 5-7 min. Ryż i warzywa powinny być już całkowicie miękkie. Dodajemy krewetki, sok z limonki, pietruszkę, śmietanę i parmezan. Doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy przez chwilę i od razu podajemy. Smacznego!

23 maja 2012

pikantna, tajska zupa tom yum z krewetkami

Zupa Tom Yum to tardycyjna tajska potrawa. Nigdy wcześniej jej nie jadłam a tym bardziej nie próbowałam zrobić. Zachęcił mnie jednak obrazek w pewnej gazecie (a tak szczerze mówiąc to obrazek zachęcił Bartka, a on mnie)... Zaczęłam więc czytać, wybrałam się po raz kolejny do chińskiego supermarketu i oto ona... Śmieszne to, bo nawet nie wiem, czy tak właśnie miała smakować... heh... nieważne... Smakuje... i to się liczy... a swoją drogą... za jakiś czas porównam mój przepis z tym oryginalnym (i mam nadzieję, że przywiozę znacznie więcej przepisów) i dowiem się, czy o taki smak chodziło... Tymczasem przedstawiam moją wersję kwaśno-pikantnej zupy tom yum...
W oryginalnym przepisie nie było makaronu ryżowego a tym bardziej pierożków won ton - ja jednak postanowiłam urozmaicić swoje danie...





Składniki:

  • 1,5 l wywaru drobiowego
  • 2 łyżeczki pasty tom yum
  • 200 ml mleczka kokosowego
  • 1 szt świeżej trawy cytrynowej
  • 5 cm świeżego korzenia imbiru
  • 1 średnia, czerwona papryczka chilli
  • 2 łyżeczki sosu rybnego
  • 225 g ugotowanych wcześniej krewetek
  • świeże zioła (ja użyłam pietruszki bo nie lubię kolendry)
  • mała puszka (ok 200g) kasztanów wodnych
  • 1 opakowanie makaronu ryżowego 
  • 3 liście limonki kaffir (myślę, że można zastąpić je skórą z limonki-choć pewnie nie są aż tak aromatyczne)

Pierożki won ton:
  • gotowe ciasto na pierożki won ton
  • krewetki
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • parę liści kapusty pekińskiej
  • parę sztuk wodnych kasztanów

     Wlewamy wywar do garnka, zagotowujemy. Dodajemy pastę tom yum, obrany i pokrojony imbir, posiekane chilli (bez ziaren), trawę cytrynową i całe liście limonki kaffir. Chwilę gotujemy - aż pasta się rozpuści. Dodajemy sos rybny, mleko kokosowe i makaron ryżowy. Gotujemy kolejne 10 min i cały czas mieszamy. Gdy makaron stanie się miękki (można go pociąć nożem w garnku), dodajemy krewetki i pokrojone kasztany wodne. Gotujemy zaledwie parę minut i od razu podajemy.
    Farsz do pierożków mieszamy: ugotowane wcześniej krewetki kroimy na mniejsze części, liście kapusty pekińskiej i kasztany drobno kroimy, doprawiamy sosem sojowym. Lepimy pierożki (kreatywność wskazana) i gotujemy na parze. Podajemy z zupą. Smacznego!




25 kwietnia 2012

O flądro mio...

Post będzie szybki... Z przepisu tego już korzystałam w tym poście. Poprzednio padło na pstrąga, tym razem zagościła u nas flądra... Brzydka, zapomniana i niedoceniona flądra... A ja ją lubię i jeść będę!!! Wam też radzę - przypomnijcie sobie o flądrze... Smaczna, tania... A że nieładna... No i co z tego? :) Smaczności życzę!


16 kwietnia 2012

Maki sushi... czyli o moich początkach z sushi

Jestem podekscytowana... Dumna... Bardzo zadowolona z siebie... A co najlepsze, nie wymagało to ciężkiej pracy... Ale po kolei...
Parę razy próbowałam sushi w restauracjach ale nigdy nie byłam wielką fanką... W pewnym momencie byłam nawet pewna, że tego rodzaju jedzenie jest nie dla mnie... Do niedawna... Ostatnio kupiliśmy gotowe sushi w tesco na drogę do Dublina... Pierwszy raz... Drugi... Kurde no, dobre! Zdecydowałam zabrać się za nie więc sama... Nie pożałowałam... Internet posłużył za kopalnię wiedzy, później supermarket chiński, wskazówki koleżanek... I gotowe! Oto one... Prawdziwa niespodzianka... A jaka pyszna!!!
Ponieważ to moje początki, zdecydowałam, że nie użyję żadnej surowej ryby i zacznę od najłatwiejszej formy sushi - czyli maki. Powstają one w wyniku ułożenia ryżu i dodatków na płacie wodorostu nori oraz zwinięciu składników do wewnątrz tak, że wodorosty przytrzymują ryż z zawartością... Zdecydowanie wykorzystam maki sushi na kolejne domowe imprezy... Można przygotować je nawet dzień wcześniej a dopiero przed podaniem pokroić na paseczki...
Parę słów o składnikach... Trochę ich potrzeba, to fakt... Ale nic nie sprawia mi takiej przyjemności jak powiększanie mojej spiżarni w kolejny sos, ryż czy akcesoria do przygotowywania potraw... No i zdecydowanie nie są to przedmioty jednorazowe... I wcale nie tak drogie...






Swoje maki sushi zrobiłam w czterech różnych wersjach:  z wędzonym łososiem, z krewetką, z paluszkami krabowymi i z krewetką i krabem jednocześnie. Do każdego dołożyłam ogórka, avokado i delikatnie wasabi (japoński chrzan, bardzo ostry). Do tego obowiązkowo sos sojowy do maczania (uważam, że najsmaczniejszy jest firmy kikkoman) oraz marynowany imbir do oczyszczania kubków smakowych pomiędzy kawałkami sushi (jeżeli lubicie imbir to zdecydowanie polecam większy słoik - nada się także do innych japońskich dań). Potrzebny jest także ryż do sushi i ocet ryżowy. Z technicznych spraw niezbędna okazała się bambusowa mata do rolowania maki. Oczywiście można użyć także mięsa czy samych warzyw do stworzenia swojego sushi... Ogranicza nas tylko wyobraźnia...

Najpierw zajmijmy się ryżem. Jeżeli robicie porcję dla dwóch osób, zdecydowanie wystarczy 25 dkg ryżu (ok 1 szklanka). Ryż należy płukać pod zimną wodą do momentu, gdy woda nie stanie się przejrzysta (może to chwilę zająć). Po wypłukaniu, zostawiamy ryż w zimnej wodzie na 15 min i po tym czasie ostatni raz płuczemy ryż. Przekładamy ziarenka do garnka i zalewamy je taką samą ilością wody (jeżeli użyliśmy 1 szklanki ryżu to 1 szklankę wody - niektóre przepisy podają trochę inną proporcję, czyli 1: 1,2 ale to już trzeba obserwować ryż, ja użyłam 1:1 i wyszło super). Garnek zakrywamy pokrywką, wstawiamy na ogień i czekamy aż się wodą zagotuje. Często mieszamy. Gdy zauważymy, że woda zaczyna coraz bardziej wchłaniać - zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy do całkowitego wchłonięcia. Po ugotowaniu zdejmujemy z ognia i zostawiamy na kolejne 15 min pod przykryciem. W tym czasie zajmujemy się sosem do ryżu (przepis na 25 dag ryżu). W garnku mieszamy 3 łyżki octu ryżowego , 1,5 łyżki cukru i szczyptę soli. Mieszamy ale nie zagotowujemy. Gdy cukier się rozpuści, zdejmujemy z ognia. Ryż przekładamy do dużej miski i czekamy aż wystygnie - od czasu do czasu mieszamy. Łączymy z sosem i odstawiamy.
Przygotowujemy wszystkie składniki do sushi (warzywa i rybę kroimy w paseczki):


  • wędzony łosoś
  • ugotowane krewetki
  • paluszki krabowe
  • ogórka
  • avocado
  • pastę wasabi
  • marynowany imbir
  • nori - prasowane algi
  • matę bambusową do rolowania
  • miseczkę z wodą do maczania palców

Kolejny etap to już samo rolowanie... Najpierw mata bambusowa, na nią nori (matową stroną do wewnątrz sushi), na to ryż (na całej powierzchni, zostawiając ok 3 cm bez pokrycia), na to cieniutka warstwa wasabi, ryba, warzywa i zawijamy (mocno przy tym ściskając). Nori nie trzeba wcześniej przygotowywać. Ostry nóż maczamy w wodzie i kroimy cienkie sushi. Gotowe! Maczamy w sosie sojowym i zajadamy!

20 marca 2012

Ebi katsu czyli smażone krewetki w panierce

Nazwa ebi katsu pochodzi z języka japońskiego - "ebi" oznacza krewetkę a "katsu" smażone na głębokim tłuszczu w panierce panko. Panko to natomiast chińska panierka z bułki - czyli odpowiednik naszej bułki tartej (tylko nie tak mocno zmielona). Przepis podpatrzyłam w restauracji, w której pracuję - podają tam jednak inny sos i krewetki mają ogonki - co w podaniu może wydawać się bardziej efektowne. Ja miałam jednak nadmiar ich w lodówce i postanowiłam coś z nich przyrządzić... Fajny przepis na przystawkę czy imprezę, choć krewetki smażone na maśle z czosnkiem smakują o niebo lepiej...

Składniki:

  • surowe krewetki (pamiętajcie, żeby usunąć z nich czarną nitkę - układ pokarmowy)
  • jajko
  • panko (wygląda tak) lub bułka tarta (nie próbowałam z bułką tartą ale wydaje mi się, że wyjdzie podobnie)
  • sos słodko - pikantny chilli
  • cytryna
  • sól

Wykonanie jest bardzo proste: w garnku rozgrzewamy olej, jajko roztrzepujemy. Krewetki najpierw maczamy w jajku, później w panko i smażymy na głębokim oleju. Odsączamy na ręczniku papierowym, lekko solimy, skrapiamy sokiem z cytryny i gotowe!